Oda do Kanji

kanjiZapytałem kiedyś Japończyka, co sądzi o tym, że Koreańczycy zaprzestają używania znaków chińskich, a on mi odpowiedział, że nie rozumie Koreańczyków; no bo jak można pisać bez znaków chińskich! Na cześć tej rozmowy napisałem ten wiersz:

Licznie rodzinę swoją rozmnożyły.
Ich kształty bujne, wydźwięk jakże miły.
Gęsto splatają w objęciach ramiona.
Moc ich nieskończona.

Między kanami swoje wiodą życie.
Błyszczą w ich tłumie – łatwo je dojrzycie.
Na nich się treści każdy wspiera wątek.
W nich tkwi początek.

Bez nich się słowa miazmą pokrywają,
Pędzą na oślep pustych dźwięków zgrają.
Bez nich pojęcia pośród znaczeń błądzą.
Te znaki rządzą!

A kto się grafom tym kłaniać nie będzie
I w kan daremnych zechce trwać obłędzie,
Ten się roztrzaska bez skał i bez bandżi.
O, boskie kanji!

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Wymowa słownikowa w zderzeniu z realem

Słownik języka chińskiego

Wielki słownik
języka chińskiego

Mając w swojej pracy – a to jako tłumacz, a to jako menadżer – do czynienia z różnorakimi mniej lub bardziej przyjemnymi materiałami, wykorzystywanymi do produkcji tego i owego, częstokroć , delikatnie mówiąc, w odniesieniu do niektórych terminów staję przed dylematem: Użyć takiej wymowy, jaką podaje słownik, czy może jednak takiej, aby mnie Chińczyk zrozumiał i nie musiał poprawiać?

Może zabrzmiało to nieco jak oksymoron wzięty z Monthy Pythona, ale cóż… rzeczywistość jest taka, jaka jest – niezależnie od tego jak ją odbieramy.

Głównymi bohaterami tej fikuśnej rzeczywistości są ‘chrom’ i ‘włókno’.

Otóż: jeśli spojrzymy do słownika, dowiemy się, że wyraz ‘chrom’ (鉻, 铬)1 brzmi po chińsku .

chrom

Źródło: Li Xingjian [李行建] (red.), Xiandai Hanyu guifan cidian [现代汉语规范词典] (Normatywny słownik współczesnego języka chińskiego), Pekin: Yuwen Chubanshe [语文出版社] (Wydawnictwo Języka i Literatury), 2005, s. 444a.

Nigdy jednak w żadnej fabryce, gdzie miałem do czynienia z tym metalem, nie słyszałem, żeby ktoś mówił . Powszechnie stosowaną wymową w świecie fachowców jest bowiem luò.

Żeby nie być gołosłownym oto przykłady podobnych rozterek u samych Chińczyków.

Przykład pierwszy:

duluo, duge

prromeo: „W mechanice, podczas obróbki termicznej: czy 鉻 w wyrazie 鍍鉻 (chromować) czyta się czy luò?”

dana gongyou [wpływowy kolega z pracy]: fachowcy zwyczajowo czytają luò, właściwą wymową jest ge4 []. Ale jak będziesz w fabryce, to i tak musisz mówić luò. He, he 🙂 2

Przykład drugi:
duoluo, duge

yryd769: W zasadzie znak ten czyta się ge, ale w branży zajmującej się stalą nierdzewną lub branżach używających stali nierdzewnej zwyczajowo czyta się luo. Ale pisząc na komputerze, jeśli wklepiesz luo, to nie znajdziesz tego znaku, musisz napisać ge, żeby znaleźć ten znak. Obecnie wiele osób uważa, że znak ten wymawia się luo. Jeśli kupujesz nierdzewkę, np. chcesz kupić stal nierdzewną chromowo-niklową albo nichrom i wymówisz ten znak ge, to wierz mi, że znaczna liczba osób nie będzie wiedziała, o co ci chodzi […]3

Powodem takiego stanu rzeczy jest pewnie to, że znak 鉻 ma kilka wymów, w tym między innymi luò.4

Wyraz luò jest jednak określeniem ogolonej głowy mnicha buddyjskiego – niekoniecznie chromowanej.

Gui Fu, filolog żyjący w czasach panowania dynastii Qing, napisał:

今人言落髮為僧,亦當為鉻。

Dziś ludzie mówią luòfà5 [落髮 dosł. opadłe włosy], mając na myśli mnicha buddyjskiego. Używa się również 鉻 [luò].6

Tonsura

Skan cytatu
z tekstu Guia Fu

luo

Słowo luò 鉻
w słowniku 《廣韻》

Podobny problem przedstawia wyraz ‘włókno’ (纖維, 纤维), którego wymowa słownikowa brzmi xiānwéi, a zwyczajowo wymawiany jest przez fachowców qiānwéi.

xianwei, qianwei

Źródło: Li Xingjian [李行建] (red.), Xiandai Hanyu guifan cidian [现代汉语规范词典] (Normatywny słownik współczesnego języka chińskiego), Pekin: Yuwen Chubanshe [语文出版社] (Wydawnictwo Języka i Literatury), 2005, s. 1408b.

A oto dwa przykłady tego problemu u Chińczyków.

Przykład pierwszy:

纖維、纤维

[nick ukryty]: Transkrypcja dla 纤维 !!

gaolichao2009: Oczywiście że xianwei. Mój nauczyciel w podstawówce czytał źle, przez co zapadło mi w pamięć.7

Przykład drugi:

włókno

XJPAN: Uczymy się meblarstwa. Niektórzy nauczyciele i studenci mówią qianweiban, a niektórzy mówią xianweiban [płyta pilśniowa, dosł. włóknista]. Z początku sam(a) czytałe/am xianwei, ale wszyscy w koło czytają qianweiban.

daniel_mar:
To drugie.
xianweiban
Słownik współczesnego języka chińskiego str. 13628

Problem jak widać dotyczy wymowy pierwszego znaku 纖, a w wersji uproszczonej 纤. To właśnie ta wersja uproszczona jest najprawdopodobniej winowajcą (winowajczynią?) całego zamieszania.

Otóż: znak 纤 jest uproszczeniem dla dwóch różnych znaków, a mianowicie 纖 wymawianego xiān (cienki) oraz 縴 wymawianego qiàn (lina holownicza) – stąd pewnie wymowa qiānwéi. Drugim, acz nie wykluczającym pierwszego, powodem może też być wymowa znaku 千 qiān (tysiąc), który to znak stanowi element foniczny znaku 纤 (纟+  千).

Jakie by nie były stanu tego przyczyny, jedno jest (a jak nie jest to powinno być) oczywiste dla obcokrajowca, uczącego się języka mandaryńskiego w odmianie putonghua: skoro słowniki nie nadążają za zmianami w języku (lub jak kto woli: ludzie nie idą ramię w ramię ze słownikami), musimy znać obie formy i używać tej, która umożliwi nam w danym momencie skuteczną komunikację – nawet jeśli byłaby to forma uznawana za niepoprawną.

Podobny problem występuje również w języku polskim w odniesieniu, na przykład, do wyrazu „włączam,” który często wymawiany jest „włanczam,” co z kolei uważane jest apriorycznie za wymowę błędną. Co jest błędem, a co nim nie jest, to zagadnienie filozoficzne, a ja nie chciałbym tutaj wdawać się w ontologię poprawności czy też dywagacje na temat językoznawstwa deskryptywnego i preskryptywnego (=normatywnego), gdyż wychowany na językoznawstwie amerykańskim (vide anglistyka UW), mam na ten temat odmienne zdanie od większości znanych mi osób w Polsce. Zauważyć jednak mi wypada, że o ile żadna z dwóch występujących u native speakerów języka polskiego wymów słowa „włączam” nie nastręcza pozostałym rodzimym użytkownikom tego języka problemów w zrozumieniu komunikatu, to nie można tego powiedzieć o dwóch wyżej opisanych chińskich przykładach. Używając wyrazów ‘włókno’ i ‘chrom’ w języku putonghua, musimy być przygotowani na to, że niezależnie od tego którą formę wybierzemy, możemy być nie zrozumiani lub poprawieni przez Chińczyków.

 


1 Pierwszy znak to pisownia tradycyjna, drugi pisownia uproszczona. Podobnie w poniższych przykładach.2 Jixie zhong 镀铬 deshi gě haishi luò? [机械中,镀铬的铬是读gě还是luò?] (W mechanice, czy 铬 w słowie 镀铬 to gě czy luò?), Baidu, http://zhidao.baidu.com/link?url=SLGW1lgzGv7c_eT_I6g8KygYqwrXSraupyvwqAtQNxnePXSURim1zxrO4-_kBMllbu09HHlmvbfUXMPd8A9L9_, (dostęp 12.12.2014).

3zhege zi pinyin zenme du? [铬这个字拼音怎么读?] (Jak się czyta(!) w transkrypcji słowo 铬?), Baidu, http://zhidao.baidu.com/question/511361666.html?qbl=relate_question_3&word=%B6%C6%B8%F5%D4%F5%C3%B4%B6%C1, (dostęp 12.12.2014).

4 Chen Pengnian [陈彭年], Song ben Guang yun [宋本廣韻] (Rymy obszerne – dycja songowska), Zhang shijun [张士俊] (red.), t. 5, b.d., rozdz. 19, arkusz 30.

5 Podaję tutaj wymowę współczesną obowiązującą w ChRL. Na Tajwanie wyraz ten brzmi również luòfǎ http://bookmarks.tw/dictionary/archives/14223

6 Gui Fu [桂馥], „Wen jing yi [溫經一] (Ogrzanie zmysłów, część pierwsza)”, w: Zha pu [札樸] (Rozprawy filologiczne), t. 1, b.d., sekc. Tiluo [鬄落] (Tonsura).

7 纤维 de pinyin qianwei, xianwei daodi shi nage cai dui li [纤维的拼音qianwei,xianwei到底是那个才对哩] (Transkrypcja dla 纤维 qianwei, xianwei która właściwie jest poprawna), Baidu, Forum Baidu, http://zhidao.baidu.com/link?url=26Xwc5VgJdWd-NZtJSf5f6GqD3pBnQBCp9jA3J3ywY0bkGkIJvYVtJluQNaLVDttfG4A8QFeSQN501VErAo6hK, (dostęp 12.12.2014).

8 纤维板 zenme du [纤维板怎么读] (Jak się czyta 纤维板), Baidu, Forum Baidu, http://zhidao.baidu.com/link?url=wJ2g5488YoIxYqOH2A9DNoDb-VzaXB6Q2A4jk4j0ajkSBlztQ3fY6nDHOESjZNoFdXgmrJByHLMQoElI1T_b9K, (dostęp 12.12.2014).

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Trzy pasożyty

Tłumaczyłem sobie coś właśnie, kiedy to natknąłem się na fragmencik o „trzech pasożytach.” Jako że na chińskiej medycynie się nie znam, to potupałem do wujka Google’a i cioci Wiki, i zrobiłem im małe przesłuchanie. Dzięki nim trafiłem do Internetowej Encyklopedii Medycyny Chińskiej, gdzie znalazłem taką oto informację, pochodzącą 1146 roku. Mnie osobiście zdziwiło, jak wiele już wówczas wiedziano o pasożytach – przynajmniej w Chinach.

Trzy pasożyty to: glista ludzka, owsik i tasiemiec. Kto za młodu surowe i zimne a przy tym twarde spożywa potrawy, zwłaszcza cuchnące i odrażające, ten po dłuższym czasie wyhoduje sobie pasożyta.

Kto je dużo wołowiny, temu zalęgnie się tasiemiec.

Co do glisty ludzkiej, to może ona dochodzić do pięciu, sześciu cali. Kiedy się rozwinie, wywołuje u ludzi ból serca i spluwanie czystą śliną. Wnika do serca i powoduje śmierć.

Tasiemiec przypomina tykwę, dziecko i matka nawzajem się rodzą. Jego długość dochodzi do dwóch, trzech cali. Kiedy się rozwinie, wywołuje u ludzi ból brzucha.

Owsik cienki jest jak włos. Wraz z krwią i powietrzem krąży po całym ciele. Kiedy się wydostaje na zewnątrz, skóra wrzodzieje. Kiedy się zagnieździ w jelitach, powoduje obstrukcję, przedziera się przez jelito grube, wywołując przetokę odbytu. Zaleca się stosować proszek przeciwko pasożytom. Jeśli pojawi się bolesne swędzenie odbytu, można zaaplikować niewielką ilość kalomelu. Po kilku dniach pasożyt ten wyginie całkowicie. Tasiemiec też może wyginąć.1

Tasiemce, owsiki, glisty

Tasiemce, owsiki, glisty


1 Dou Cai (red.), Bianque xin shu (Nowa księga pana Bianque), Pekin: Publishing House of Ancient Chinese Medical Books, 1992, s. 72–73.
W Internetowej Encyklopedii Medycyny Chińskiej: http://zhongyiguji.21tcm.com/547/bianquexinshu/index.shtml?111925

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

…druga metoda kulkami – terror w Chinach w I w. p.n.e.

Szalejące w czas Rewolucji Kulturalnej1 po chińskich ulicach bandy czerwonogwardzistów miały swój pierwowzór sięgający czasów starożytnych. Pod koniec pierwszego wieku przed naszą erą, czyli u schyłku panowania wcześniejszej dynastii Han, po zaułkach stolicy włóczyły się bandy młodzieży gotowe zabić każdego, kto był dla nich (lub dla ich mocodawców) niewygodny.

W Kronice dynastii Han znaleźć możemy taki oto fragment:

Nie brak było w Chang’anie2 rzezimieszków. Młodzi ludzie zbierali się w uliczkach z zamiarem zabijania urzędników dla zemsty, za co brali pieniądze. Urządzali wtedy losowanie za pomocą kulek: kto wylosował kulkę czerwoną, ten zabijał urzędnika wojskowego; kto wylosował kulkę czarną, ten zabijał urzędnika cywilnego; kto zaś wylosował kulkę białą, ten organizował pochówek. 3

Jakieś dwie dekady po tym jak opisany tutaj wydarzenia miały miejsce, wcześniejsza dynastii Han już nie istniała – a co za tym szło przestało istnieć państwo Hanów, a jego miejsce powstało nowe państwo o nazwie Xin, czyli Nowe.

Hungwejbini

Starożytne wzorce


1 Która nie była wcale kulturalna, ale kulturowa była – taka wpadka tłumacza i to w czasach gdy o translatorach komputerowych jeszcze nikt nie słyszał :).

2 Miasto Chang’an było stolicą wcześniejszego Cesarstwa Hańskiego.

3 Donald Sturgeon (red.), „Chinese Text Project”, http://ctext.org/han-shu; Ban Gu, Han shu (Kronika dynastii Han), Pekin: Zhonghua Books, 2000, s. 2720.

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Buddyzm z chińską charakterystyką

… a w zasadzie tłumaczenie sutr buddyjskich na język chiński chińskim sposobem. W tym poście w sumie nie mam wiele do powiedzenia, bo nie jestem Chińczykiem, zamieszczam tylko fragment wykładu profesor Ou Li-chuan (歐麗娟) z Państwowego Uniwersytetu Tajwańskiego (國立台灣大學). Wykład dotyczy wprawdzie tzw. poezji pałacowej (gong ti shi 宮體詩), ale ten fragment jest o tłumaczeniu sutr buddyjskich.

Właśnie mi się coś przypomniało, to wam powiem. W Okresie Sześciu Dynastii zaczęto przecież na dużą skalę tłumaczyć sutry buddyjskie, co nie? Organizowano nawet zgromadzania translacyjne, gdzie wszyscy zbierali się, by razem tłumaczyć, dobierać słowa i cyzelować styl. Potem… współcześni już uczeni dokonali porównania dzisiejszego kanonu buddyjskiego w tłumaczeniu na język chiński z oryginałami, oczywiście musieli rozumieć trochę sanskrytu. No więc porównali różnice między oryginałem a przekładem i odkryli bardzo zabawną rzecz. W sutrach buddyjskich jest bardzo wiele słów równoważnych z opisem, jak to powiedzieć, metody kongregacyjnej,1 gdzie przez rozwiązłe zachowania można było osiągnąć mokszę [wyzwolenie], tak więc opisy pornograficzne nie stanowiły tabu. No wiecie. No i co tu zrobić? Sutry buddyjskie nie traktowały opisów pornograficznych jako tabu, ale jak to teraz przetłumaczyć na język chiński? Zwłaszcza że to się nazywa „sutra” [czyli „księga” (jing 經)2], a ten termin odnosi się do ortodoksyjnych ksiąg wielkich mędrców takich jak Pięcioksiąg Konfucjański.3 Trzeba przecież stawiać je na równi z nimi. Jak więc te pornograficzne sceny i słownictwo przetłumaczyć? Trudne. Co nie? Więc mieli z tym kłopoty. Wymyślili więc takie rozwiązanie. Wiecie przecież, że w sutrach buddyjskich jest ta metoda kongregacyjna, gdzie nie stroni się od pornograficznych opisów, więc skoro się nie stroni od opisów pornograficznych, to jakie słowa są stosowane? Na przykład „całować” i… takie tam. I jak coś takiego przetłumaczyć i wpisać do księgi buddyjskiej? No wiecie. Jeśliby ktoś zobaczył takie słowo jak „całować” w Dialogach Konfucjańskich, to by się przeraził. Co nie? Cóż więc począć? Współcześni uczeni odkryli, że kiedy tłumacze napotykali na słowa typu „całować” to… mieli dwa sposoby: pierwszy to nie tłumaczyć w ogóle, pominąć. Więc my, którzy umiemy czytać tylko po chińsku, nigdy nie zobaczymy tych strasznych słów. A drugi sposób to używanie transfonetyzacji,4 które polega przecież na zapisaniu słowa nic niemówiącymi znakami pisma chińskiego, więc nikt nie wie, jakie jest znaczenie. Rozumiecie? Więc stosowali te dwa sposoby. I tak sobie myślę, że ci oczytani ortodoksi tłumacząc sutry buddyjskie, chociaż zrobili to znakomicie, to jednocześnie chyba przysporzyli wielu problemów.

Pełny wykład: http://ocw.aca.ntu.edu.tw/ntu-ocw/index.php/ocw/cou/102S104/34


1 Nie jestem pewien czy to dobry termin polski, nie wiem też czy dobrze słyszę, to co słyszę, bo się na buddyzmie nie znam.

2 Tym słowem (tj. jing 經) określane są między innymi księgi kanonu konfucjańskiego.

3 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pięcioksiąg_konfucjański

4 Obce słowa bywają zapisywane znakami chińskimi, tak aby uzyskać podobne brzmienie jak w języku oryginału. Coś na kształt zapisu słów greckich alfabetem łacińskim – trudno to nazwać przekładem.

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Odwiedziny u zmarłej

Opowieści o dziwach stały się jednym z najbardziej popularnych gatunków literackich między III a VI w. n. e. na ziemiach chińskich.

Z tego okresu pochodzi dzieło pt. Zapiski z poszukiwań istot nadprzyrodzonych (Sou shen ji 搜神記), napisane, a w zasadzie skompilowane, za czasów dynastii Jin (晉) przez Gana Bao (干寶).

Oryginał dzieła niestety zaginął. Tekst, który dzisiaj posiadamy, może więc zawierać rozdziały niewystępujące u Gana Bao, może też brakować w nim części pierwotnie spisanych przez autora-redaktora.1

Znajdujemy wprawdzie u Gana Bao wiele odniesień do historii lub legend, ale przebieg wielu wydarzeń, z jakimi się spotykamy w opowieściach o dziwach (nie tylko tych Ganbaoowskich), wykracza poza prawa biologii i fizyki. Ludzie żyją po trzysta lat i więcej, rozpływają się w powietrzu lub zmieniają się w zwierzęta. Przedmioty martwe ożywają i oddalają się.

Jednym z ciekawszych utworów jest opowieść pt. Córka króla Wu (Wu wang shaonü 吳王少女):

 Fu Cha (夫差), król państwa Wu (吳), miał córkę o imieniu Zi Yu (紫玉 Purpurowy Klejnot). Zi Yu miała osiemnaście lat. Była urodziwa i pojętna.
 Han Zhong (韓重), wykształcony młodzieniec, miał lat dziewiętnaście. Podobał się dziewczynie. Wysłała do niego po kryjomu list, zgadzając się zostać jego żoną.
 Zhong pobierał nauki w państwach Qi (齊) i Lu (魯). Tuż przed wyjazdem powierzył rodzicom przekazanie jego prośby o rękę dziewczyny.
 Król wpadł w szał. Nie oddał córki. Yu zachorowała i umarła. Pochowano ją za murami miasta pod zachodnią bramą.
 Zhong wrócił po trzech latach. Spytał rodziców. Rodzice powiedzieli:
 – Król wpadł w wielki szał, Yu zachorowała i umarła. Już ją pogrzebano.
 Zhong zapłakał żałośnie. Wziął dary ofiarne i udał się w żałobie na jej grób.
 Dusza dziewczyny wyszła z grobu. Zobaczywszy Zhonga, zalała się łzami, mówiąc:
 – Po tym jak odjechałeś, przysłani przez ciebie rodzice przyszli z prośbą do króla. Myślałam wtedy, że spełni się moje największe pragnienie. Nie przypuszczałam, że tak tragicznie się to skończy. Cóż począć?
 Po czym obróciła głowa, spojrzała w lewo i zaśpiewała:

W górach południowych ptaki,
A w północnych górach sieci.
Ale na cóż sieć się przyda,
Kiedy ptak wysoko leci?

Feniks chiński

Para (chyba) feniksów

Podążyć chciałam za tobą.
Oszczerstw doznałam bez liku.
Rozchorowana umarłam.
W ziemi leżę przy pomniku.
Szczęścia w życiu nie zaznałam.
Nic po gniewie mym i krzyku.

Feniks królem ptaków rodu.
Gdy się samiec niespodzianie
Gdzieś zagubi, ból samicy
Przez trzy lata nie ustanie.
Chociaż ptaków wokół wiele,
Żaden nie jest parą dla niej.

Marą jestem. W twoim blasku
Szczęście me się lśni ogromne.
Ciało dzieli, serce łączy.
Nigdy przecież nie zapomnę.

 Kiedy skończyła śpiewać, załkała, pociągając nosem. Poprosiła Zhonga, aby odprowadził ją do mogiły. Zhong odrzekł:
 – Żywych i umarłych odmienne są drogi. Boję się, postąpić niewłaściwie. Muszę więc odmówić.
 Yu odrzekła:
 – To że żywych i umarłych odmienne są drogi, jest mi dobrze znane. Ale jak się dzisiaj rozstaniemy, to długo nam przyjdzie czekać następnego razu. Boisz się, że mogę cię skrzywdzić, bo jestem duchem? Mam szczere intencje. Nie wierzysz mi?
 Zhong wzruszył się na te słowa i odprowadził ją do mogiły. Yu przygotowała dla niego ucztę. Zostali z sobą przez trzy dni i noce. Dokonali małżeńskiego obrządku.
 Tuż przed jego wyjściem podarowała mu perłę o średnicy jednego cala, mówiąc:
 – Reputacja legła w gruzach, marzenia przepadły. Cóż więcej powiedzieć można? Czas upływa, dbaj więc o siebie. Jeśli zajdziesz do mego domu, pokłoń się królowi.
 Zhong wyszedł i udał się do króla z wizytą. Opowiedział mu o tym, co mu się przydarzyło. Król wpadł w wielki szał i rzekł:
 – Moja córka nie żyje, a pan mi tu niestworzone historie opowiada, oczerniając duszę zmarłej. Tylko grób pan rozkopał, a winę zrzuca na duchy.
 Pojmał Zhonga. Zhong zbiegł i udał się na grób Yu, aby jej o tym powiedzieć. Yu rzekła:
 – Nie martw się. Dziś wrócę do króla, by mu to wyjaśnić.
 Król właśnie się ubierał, kiedy nagle zobaczył Yu. Zdziwił się i przeraził, ucieszył i zmartwił, i spytał:
 – Dlaczego żyjesz?
 Yu uklękła i powiedziała:
 – Kiedy proszono Waszą Wysokość, aby wydał mnie za mąż za Han Zhonga, Wasza Wysokość nie wyraził zgody. Moja reputacja legła w gruzach, straciłam honor, sił mi już nie stało i śmierć mnie zabrała. Zhong wrócił z daleka, dowiedział się, że już umarłam, więc przyniósł dary ofiarne i wstąpił do mogiły, by odbyć żałobę. Wzruszyło mnie to ostatnie pożegnanie, więc zobaczyłam się z nim i dlatego też podarowałam mu perłę. Nie wykopał jej z grobu. Pragnę, by go nie szykanowano.
 Ojciec słysząc to, wyciągnął ręce by ją objąć. Yu rozpłynęła się w powietrzu.2


1 Lu Xun, Zhongguo xiaoshuo de lishi de bianqian (Historia i rozwój powieści chińskiej), Pekin: Sanlian, 1958, s. 8.

2 Gan Bao, Sou shen ji (Zapiski z poszukiwań istot nadprzyrodzonych. Z objaśnieniami i komentarzem), Zou Jing (red.), Szanghaj: Sanlian, 2012, s. 283–284.

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Tłumacz klasycznego języka chińskiego

Klasycznym język chiński tak się ma do współczesnych języków chińskich jak łacina do języka rumuńskiego czy włoskiego; a przekładanie tekstów z klasycznego języka chińskiego na języki europejskie ma niewiele wspólnego z tym, co zwykliśmy nazywać w naszej kulturze sztuką przekładu. Powody tego są dwa: po pierwsze diametralne różnice w strukturze języków oryginału i przekładu; po drugie odmienność w sposobie przedstawiania myśli czy strukturze dyskursu.

W klasycznym języku chińskim nie występują takie (wydawało by się nieodzowne) elementy gramatyki jak: liczba gramatyczna rzeczowników albo czas gramatyczny czasowników. Granice między różnymi częściami mowy (kategoriami gramatycznymi) są tak blado zarysowane, iż starożytni Chińczycy nawet ich nie dostrzegali.

Weźmy na przykład traktaty strategii militarnej. Nie sposób w nich czasem rozsądzić czy należy dajmy na to atakować „skrzydło wroga” czy „skrzydła wroga1” czy też może należało by to przetłuma­czyć: „atak na skrzydło wroga”. Na niedomiar złego słowo „wróg” jest często pomijane i tłumacz (czy też inny czytelnik) sam się musi domyślić, że chodzi o wroga. W innym znowu miejscu słowo „człowiek” użyte jest w znaczeniu wroga, a w jeszcze innym miejscu to samo słowo oznacza własnego żołnierza. Zdarza się również, iż słowo „człowiek” użyte jest swym pierwotnym znaczeniu.

Nie wspominając już o tym, iż znaczenia pewnych słów czy zwrotów nie jesteśmy już dzisiaj w stu procentach pewni. A jako że jest to język martwy, nie mamy też pod ręką native speakera, który mógłby rozwiać nasze wątpliwości.

Co zaś do dyskursu to jest on lakoniczny i metonimiczny aż do bólu. Tłumacz musi częstokroć sam zdecydować jak „uzupełnić tekst”, jeśli tego bowiem nie uczyni zostanie z wyrażeniem typu: „widzieć słońce i księżyc nie jest jasnym (=mądrym) okiem” (見日月不為明目2 – Sztuka wojny wg Sun Wu, rozdział 4. w moim przekładzie: „Jeśli ktoś dostrzega słońce i księżyc, nie znaczy to, że ma sokoli wzrok3”).

Aby lepiej uzmysłowić niewtajemniczonym osobom zawiłości klasycznej chińszczyzny, zamieściłem poniżej dwa fragmenty wyjęte ze Sztuki Wojny wg Sun Bina w trzech przekładach. Różnice między nimi, mówią same za siebie (na te różnice nakłada się jeszcze kolejny problem, a mianowicie fakt, iż tekst autorstwa Sun Bina nie zachował się w całości,4 co uwidacznia oryginał pierwszego fragmentu, gdzie kwadraciki oznaczają znaki dziś już nie do odczytania).

Sun Tzu, Sun Bin

Obaj Sunowie oraz garstka ich tłumaczy

Fragment pierwszy

Oryginał 1:

邋軍以索陣,茭肄以囚逆,陳師以危□,射戰以雲陣,御裡以羸渭,取喙以闔燧,即敗以包□,奔救以皮傅,燥戰以錯行。用□以正□,用輕以正散,攻兼用行城。□地□□用方,迎陵而陣用刲5

 
Przekład 1.1

“To hunt down the (enemy’s) army, use an elongated formation;
labor and exhaust them by constraining and contravening them.
“To deploy the regiments, use an endangering … formation.
“Engage in arrow warfare with the Cloud Formation.
“Defend against and surround (the enemy) with an entangled,
flowing formation.
“Seize the (enemy’s) fierce beak with a closing envelopment.
“Attack the already defeated by wrapping and seizing them.
“When racing to rescue an army, employ a close formation.
“In fierce combat, use alternated rows.
“Employ heavy troops in order to attack light troops.
“Employ light (troops) in order to attack the dispersed.
“When attacking mountain cliffs, employ the ‚Arrayed Walls.’
“On … terrain employ a square (formation).
“When you confront heights and deploy (your forces), employ a piercing formation …6

 
Przekład 1.2.

Use the suo* formation (tr.: The * indicates that the meaning is not clear. The same applies to other asterisks in this chapter.) to attack the enemy and the qiuni* formation to exhaust him. When there is an exchange of crossbow arrows, use the yun* formation. Counter the enemy encirclement with yingwei formation (probably a kind of extended formation — ed.). Strike at the enemy vanguard with hesui formation (probably a kind of formation that blocks roads and passes — ed.). Rush reinforcements to friendly forces in need with pifu* formation. Use cuohang formation (probably a kind of staggered formation — ed.) to clamour for battle. … Use a light brigade to annihilate the enemy remnants. Use xingcheng (a kind of equipment that enables the troops to fight an enemy positioned at a high point — ed.) when storming a walled city. . .. When confronted with enemy entrenched on high ground, use gui formation (gui is a ceremonial jade object held by the kings of ancient times; it is shaped round at the top and square at the bottom — ed.).7

 
Przekład 1.3.

…, rzucając się na wroga, użyj formacji sznura; aby zmęczyć przeciwnika, użyj formacji zdradzieckiego oblężenia; stając twarzą w twarz z wrogiem, zastosuj niebezpieczną ….; w starciu łuczników zastosuj formację chmury; aby nie dać się otoczyć, wykorzystaj formację krętej rzeki; aby pokonać straż przednią wroga, zablokuj jej drogę przemarszu; jeśli przegrywasz, otocz ….; ruszając na ratunek, zastosuj formację wzajemnego przekazu; kiedy zapanuje wrzawa, zmyl wroga nieładem w swoich szeregach; atakując …. zastosuj ……; atakując rozproszone oddziały, zastosuj lekkozbrojnych; atakując wroga na wzniesieniu, zastosuj taktykę oblężenia miasta ….. terenie …. zastosuj formacje kwadratu; atakując wzniesienie, uderzaj po linii prostej.8

 
Fragment drugi

Oryginał 2.

孫子曰:“凡地之道,陽為表,陰為裡,直者為綱,術者為紀。紀綱則得,陣乃不惑。直者毛產,術者半死。9

 
Przekład 2.1.

Sun Pin said: “As for the Tao of terrain, yang constitutes the exterior; yin constitutes the interior. The direct constitutes the warp; techniques constitute the woof. When the woof and the warp have been realized, deployments will not be confused. The direct (traverses land where) vegetation thrives; techniques (take advantage of where) the (foliage is) half dead.10

 
Przekład 2.2.

Sun Bin said:

“Generally speaking, with respect to the various kinds of grounds, I regard the sunny side as the exterior and the shady side as the interior; the big roads as the major links and the paths as the minor links. He who knows the distribution of the roads and paths will not be confused when he sends his army to the battlefield and sets up his formations. Major roads are advantageous to military action while narrow winding paths pose many inconveniences.11

 
Przekład 2.3.

– Niezależnie od terenu – rzekł Sun Bin – to co jest oczywiste, łatwo dojrzeć; to co niejasne, dojrzeć trudno. Działania bezpośrednie są jak osnowa; ruch wymagający sprytu jest jak wątek tkacki. Mając do dyspozycji osnowę taką i wątek, można podejmować decyzje bez wahania. Jeśli podejmiesz działania bezpośrednie, roślinność bujnie się rozrośnie, jeśli użyjesz sprytu – na wpół obumrze12

Myślę, że takie objaśnienie pozwoli wielu osobom spojrzeć innym (chłodniejszym) okiem na przekłady starożytnego piśmiennictwa chińskiego.


1 Sprawa jest prosta kiedy pada liczebnik, ale najczęściej nie pada.

2 Jiang Yubin (red.), Sun Zi yi zhu (Sun Tzu z komentarzem i tłumaczeniem), Harbin: Heilongjiang People’s Publishing House, 2003, s. 21.

3 Sun Tzu i inni, Sztuka wojny i 36 forteli, Jarek Zawadzki (tłum.), Seattle: CreateSpace, 2012, s. 33.

4 Erozja zniszczyła deszczułki bambusowe, na których był spisany. Aby odczytanie tekstu Sun Bina było jeszcze trudniejsze, nici, którymi owe deszczułki były powiązane, uległy kompletnemu rozkładowi, tak więc pierwsi uczeni, którzy zetknęli się z tym tekstem, mieli przed sobą zniszczoną działaniem wilgoci stertę bambusowych deseczek, które musieli ułożyć w koherentną całość.

5 Sun Bin, Sun Bin bing fa zhu yi (Sztuka wojny wg Sun Bina z komentarzem i tłumaczeniem), Deng Zezong (tłum.), Pekin: Liberation Army Press, 1986, s. 52–53.

6 Sun Bin, Sun Pin military methods, Ralph D. Sawyer i Mei-chün Sawyer (tłum.), History and Warfare, Boulder: Westview Press, 1995, s. 146–147.

W pogoni za (wrogim) wojskiem, zastosuj formację wydłużoną;
Stosując opór i ograniczenia, umęcz ich niech opadną z sił.
Aby wykorzystać oddziały, użyj formacji … wprowadzającej niebezpieczeństwo.
Przystąp do bitwy na strzały, stosując formacje chmury.
Broń się (przed wrogiem) i otocz go formacją zagmatwaną i płynącą.
Pojmij zaciekły dziób (wroga), zacieśniając okrążenie.
Atakuj już-pokonanego otaczając go i pojmując.
Spiesząc na ratunek wojskom, zastosuj formację bliską.
W zaciekłej walce zastosuj przemienne szeregi.
Zastosuj ciężkozbrojnych, aby zaatakować lekkozbrojnych.
Zastosuj lekko(zbrojnych), aby zaatakować rozproszonych.
Atakując wysokie zbocza gór, zastosuj „układ murów.”
Na terenie … zastosuj (formację) kwadratu.
Mając przed sobą wzniesienia i angażujesz (swe siły), zastosuj formacje przeszywania …

7 Sun Zi, Sun Bin, Sun Zi: the art of war ; Sun Bin: the art of war, Wu Rusong i in. (tłum.), Beijing: People’s China Publishing House, 1996, s. 106–107.

Zastosuj formację suo* (od tłumacza: Znak * wskazuje na to, że znaczenie nie jest jasne. Podobnie w dalszej części tego rozdziału), aby zaatakować wroga, a formację qiuni* aby go zmęczyć. Kiedy dojdzie do wymiany strzałów z łuku, zastosuj formację yun.* Odeprzyj okrążenie wroga dzięki formacji yingwei (prawdopodobnie rodzaj formacji wydłużonej – red.). Uderz na straż tylną za pomocą formacji hesui (prawdopodobnie rodzaj formacji blokującej drogi i przesmyki – red. ). Pognaj z posiłkami dla przyjaznych wojsk w potrzebie, stosując formację pifu*. Zastosuj formację cuohang (prawdopodobnie rodzaj formacji przestawnej – red. ), by domagać się walki. … Użyj lekkiego oddziału, aby zniszczyć niedobitki wroga. Zastosuj formację xingcheng (rodzaj sprzętu pozwalającego wojsku walczyć z wrogiem, który zajął pozycję na wzniesieniu – ed.) szturmując miasto otoczone murem. . … Stając naprzeciw wroga znajdującego się na wzniesieniu, zastosuj formację gui (gui jest to wykonany z nefrytu przedmiot rytualny jaki dzierżyli królowie w dawnych czasach; jest on okrągły u góry a kwadratowy u dołu – red.)

8 Sun Tzu i inni, Sztuka wojny i 36 forteli…, s. 101.

9 Sun Bin, Sun Bin…, s. 34.

10 Sun Bin, Sun Pin…, s. 113.

Sun Pin rzekł:

– Co się tyczy Tao terenu, yang stanowi stronę zewnętrzną; yin zaś wewnętrzną. Bezpośrednie [tereny – J.Z.] stanowią osnowę; techniki zaś stanowią wątek tkacki. Kiedy zdamy sobie sprawę z osnowy i wątku, nie pogubimy się w zastosowaniu. Bezpośrednie (przechodzą przez ziemie gdzie) rośnie bujna roślinność; techniki (wykorzystują te, gdzie roślinność jest już) na wpół martwa.

11 Sun Zi i Sun Bin, Sun Zi…, s. 96.

Sun Bin rzekł:

– Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o różne typy terenu, uważam stronę słoneczną jako zewnętrzną a ocienioną stronę jako wewnętrzną; duże drogi mam za główne szlaki a ścieżki – za szlaki pomniejsze. Kto zna układ dróg i ścieżek, ten się nie pogubi, wysyłając swe wojska na bitwę oraz ustawiając formację. Główne szlaki są korzystne dla działań militarnych, podczas gdy wąskie kręte ścieżki pełne są niedogodności.

12 Sun Tzu i inni, Sztuka wojny i 36 forteli…, s. 89.

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Gadający z sowami

Łączące w sobie elementy prozy i poezji tzw. poematy fu (w które obfitowała literatura za czasów panowania dynastii Han) bywają zazwyczaj dość monotonne i zanudzają wyliczaniem, co to kto upolował, jakie to gdzie góry się piętrzą i rzeki szumią, czy też co tam miał cesarz na obiad – a było tego całkiem sporo.

Ten utwór, który chciałem tutaj zaprezentować, odbiega jednak od tej otępiającej normy. Jest on nawet miejscami dość zabawny – albo ja to tylko tak odebrałem i… tak przetłumaczyłem. Co więcej jego przekaz jest wciąż aktualny.

Jia Yi (賈誼)
Poemat o Sowie

Trzy lata minęły, odkąd Yi został Wielkim Instruktorem na dworze króla w Changsha. Do mieszkania pana Yi wleciała wtedy sowa i przycupnęła w rogu. Sowa podobna jest do puchacza i przynosi nieszczęście. Yi mieszkał w Changsha, gdyż został zdegradowany. Changsha to miasto położone na terenie niskim i wilgotnym, tak więc Yi niepokoił się o swoje zdrowie. Wydawało mu się, że dni jego są już policzone – napisał więc ten poemat, aby uśmierzyć nieco swe obawy. W poemacie tym napisano:

Sowa puchacz

puchacz wirginijski (Bubo virginianus)

Był ognistego wtedy rok zająca,
A dzień był pierwszy czwartego miesiąca,
Którym się lato od wieków zaczyna.
Słońce się kryło już na horyzoncie,
Gdy sowa nagle przez okno wleciała
I najzwyczajniej siadła sobie w kącie.

Dziwne się w domu zjawiło stworzenie.
Jakież powody mogła mieć ta sowa?
Księgę wróżebną tak więc otworzyłem,
Aby wyroczni wyczytać z niej słowa.

W księdze napisane było:

„Jeśli ptak dziki do komnaty wleci,
Gospodarz rychło wyprawi się w drogę.”
Z pytaniem wtedy do sowy się zwracam:
„W podróż mam ruszać? Gdzież ja jechać mogę?
Powiedz, czy los mi szczęśliwy pisany.
Opisz mi, jaka niedola mnie czeka.
Czy bliska mojej podróży jest chwila,
Czy też wyprawy godzina daleka?”

Sowa westchnęła, skrzydła rozpostarła,
Do góry swoją zadzierając głowę;
Jako że mówić dziobem nie umiała,
Ruchem i wzrokiem wygłosiła mowę:

„Wszystko się wszędzie nieustannie zmienia,
Raz rwie przed siebie jak potoku fale,
Raz znów się kurczy, po czym wycofuje;
Cykl ten na przemian powtarzając stale.

Ciągle z materii formują się byty,
W przeistoczeniu liniejąc od nowa.
Niepowtarzalnie subtelna ich głębia
I żadne tego nie opiszą słowa!

Od katastrofy się szczęście zaczyna,
W szczęściu się kryje katastrofy ziarno.
Rozpacz i radość razem w progu stają,
Pomyślność dolę w sobie chowa marną.

Wu wielkim państwem było i potężnym,
A bitwę stoczył król Fuchai przegraną.
Państwo Yue klęskę poniosło pod Guiji,
A zyskał Goujian hegemona miano.1

Choć Li Si władcę przekonał do siebie,
To w rękach kata zakończył swe życie.2
Z więźnia ministrem stał się niegdyś Fuyue
I Wu Dingowi służył znakomicie.3

Wszak katastrofa ze szczęściem splątana,
Niczym skręcone razem włókna liny.
Nieodgadnione są życia koleje,
A kresu jego nie zna nikt godziny.

Rozpędzisz wodę, a woda się wzburzy.
Rozpędzisz strzałę, a strzała poleci.
Wszystkie stworzenia wirują bez przerwy:
Drgają, pulsują od setek stuleci.

Wznoszą się chmury, opadają deszcze;
Plączą się byty wiosna to czy zima.
Wszystko się kręci jak koło garncarskie,
Co się bezkresne nigdy nie zatrzyma.

Wyroków nieba nie znamy zawczasu,
Ni dróg Natury nikt w przódy nie zgadnie.
Wcześniej czy później – to los decyduje.
Nikt nie wie, kiedy na kogo przypadnie.

Przecież,

Niebo i ziemia są wielką dymarką,
Której dymarzem zmienna jest przyroda.
Yin-yang to węgle w piecu rozżarzone,
Stworzeń miriady to miedź rudobroda.

Wzrost i upadek, łączenie i rozpad
Żadnej nie znają stabilnej reguły.
Tysiące przemian, setki przeistoczeń
Bez końca będą swoje sploty snuły.

Gdy ktoś się stanie bezwiednie człowiekiem,
To cóż takiego ów hołubić raczy?
Jeżeli w inną się zmieni istotę,
To czy miał powód będzie do rozpaczy?

Kto samolubny i wiedzą nie grzeszy:
Innymi gardzi, a siebie docenia.
Kto zaś jest biegły i kto widział wiele:
Ten dba o losy wszelkiego stworzenia.

Chciwiec da wszystko za dóbr posiadanie,
Śmiałek da wszystko za sławy zdobycie.
Pyszałek umrze, pragnąc władzę posiąść;
A prosty człowiek kocha swoje życie.

Kto czegoś łaknie lub przed czymś się wzbrania,
Ten w tę i we w tę zbiega żywot cały.
A wielki człowiek tym się nie przejmuje,
Gdyż myśli jego z rytmem zmian się zlały.

Głupiec w obrzędach grzęźnie i zwyczajach,
Które to niczym kajdany go skuły.
Człowiek dojrzały z niczym się nie wiąże,
Natury4 tylko wyznaje reguły.

Ludzie przeciętni mętlik mają w głowie,
Gniew i sympatia w sercach się rozplenia.
Człowiek prawdziwy zna co spokój duszy,
W Naturze tylko szuka ukojenia.

Porzuć swój umysł, opuść swoją postać,
Przeniknij eter i zapomnij siebie.
Nieogarniony i nieistniejący
Poszybuj razem z Naturą po niebie.

Dosiądź strumienia, a ten cię poniesie.
Uderz w przeszkodę, a ta cię zatrzyma.
Porzuć swe ciało, losowi się oddaj
I nadaj sobie imię anonima.
Niech życie twoje będzie dryfowaniem,
Śmierć odpoczynkiem niech będzie pielgrzyma.

Spokojny niczym cisza na głębinach,
Dryfuj jak łódka bez cumy przy burcie.
Życiem swym się nie przejmuj, pustkę piastuj w sobie
I płyń w strumienia nurcie.

Człowiek cnotliwy nigdy nie upada;
Swój los poznawszy, nie martwi się wcale.
Spraw nieistotnych nigdy nie rozważa,
Bo nie obchodzą go takie detale.”5


1 Król Fuchai był władcą państwa Wu. Państwo Wu rywalizowało z państwem Yue, którego monarchą był Goujian. Mimo że Wu było potężnym państwem, poniosło klęskę w starciu z Yue. W jakiś czas po tej przegranej przez państwo Wu bitwie, Fuchai – król tego państwa – stoczył zwycięski bój z Goujianem – władcą państwa Yue. Bitwa ta miała miejsce u stóp góry Guiji. Goujianowi udało się jednak przechytrzyć Fuchaia, wydostać się z niewoli, zreorganizować wojsko i uderzyć na Wu ponownie. Pokonawszy Fuchaia, Goujian stał się hegemonem.

2 Li Si został stracony po śmierci swego protektora, jakim był Pierwszy Cesarz.

3 Król Wu Ding – pierwszy władca dynastii Shang – ujrzał we śnie postać mędrca, który wyglądał tak jak więzień o imieniu Fuyue. Kiedy więc król poznał Fuyuego, uczynił go ministrem.

4 W oryginale dao (道), co można też tłumaczyć: Tao.

5 Xiao Tong (red.), Zhaoming wen xuan yi zhu (Zhaominga wybór tekstów z objaśnieniami i komentarzem), t. 1, Changchun: Jilin Wenshi, 2007, s. 659–660.

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Odmiana chińskich nazw własnych

Chińskie nazwy własne, jak wszystkie inne rzeczowniki w języku polskim, należy w miarę możliwości odmieniać przez przypadki deklinacyjne. O ile jednak w odniesieniu do nazw wywodzących się z języków europejskich język polski wytworzył już pewien dość stabilny system (zarówno w zakresie wymowy jak i pisowni), tak w przypadku wyrazów pochodzenia chińskiego system taki dopiero się tworzy, przez co nie ma jeszcze wśród native speakerów języka polskiego jednomyślności, co do tego jak daną nazwę własną należy odmieniać i czy w ogóle należy ją odmieniać – o zasadach ich zapisu nie wspominając.

Istnieją oczywiście również i takie chińskie nazwy własne, których odmiana nie nastręcza problemów, gdyż możemy je z łatwością przypisać do jednej z istniejących w języku polskim grup deklinacyjnych. Do takich niekłopotliwych rzeczowników należą między innymi te, których pisownia została spolszczona, jak np.:

Szanghaj (-u, -owi, -, -em, -u, -u)
Konfucjusz (-a, -owi, -a, -em, -u, -u).

Jednak o ile wyrażenie ‘w Szanghaju’ brzmi naturalnie (jak ‘w gaju’), o tyle analogiczna forma ‘w Tajpeju’ nie brzmi już tak dobrze (w przeciwieństwie do formy ‘w kleju’).1

Wiele nazw, które nie doczekały się spolszczenia pisowni, również zalicza się do grupy rzeczowników łatwych w odmianie przez przypadki; są to na przykład rzeczowniki rodzaju męskiego,2 które kończą się w mianowniku na ‘-n’ lub ‘-ng’, np.:

Chan (-a, -owi, -a/-,3 -em, -ie, -ie),
Wang (-a, -owi, -a/-, -iem, -u, -u).

Przy czym w odniesieniu do słów zakończonych w mianowniku na ‘-ng’, litera ‘g’ (służąca tylko i
wyłącznie do tego, by zaznaczyć, że poprzedzający ją dźwięk to ‘n’ tylnojęzykowe) jest w przypadkach zależnych, a czasem również w mianowniku, wymawiana – co wymuszone jest zasadami fonotaktyki języka polskiego.

Nie przysparzają też wielu problemów wyrazy zakończone na dyftong lub tryftong, którego ostatnim elementem jest ‘-i’, np. Cai (czyt. caj) i Hui (czyt. chłej):

Cai (-a/u, -owi, -a/-, -em, -u, -u), np. do Caia (czyt. caja), z Caiem (czyt. cajem)
Hui (-a/?u,4 -owi, -a/-, -em, -u, -u), np. do Huia (czyt. chłeja), o Huiu (czyt. chłeju)

Bardziej dyskusyjna zdaję się być kwestia czy należy odmieniać wyrazy zakończone w wymowie na dyftong lub tryftong, którego ostatnim członem jest ‘u’ niezgłoskotwórcze (czyli dźwięk, jaki zdecydowana większość Polaków przypisuje literze ‘ł’). Polskie nazwy własne posiadające taką głoskę w wygłosie, są odmieniane, np.:

Musioł (-a, -owi, -a, -em, -[l]e, -[l]e)
Michał (-a, -owi, -a, -em, -[l]e, -[l]e)

Stosowana w niniejszej publikacji transkrypcja języka chińskiego sylaby wymawiane ‘ał’ i ‘oł’ zapisuje odpowiednio ‘ao’ i ‘ou’. Tak więc jeśli odmienimy nazwiska Cao (czyt. cał) i Zhou (czyt. dżoł), otrzymamy:

Cao (-a, -owi, -a, -em, -[l]e, -[l]e), np. ku Caoowi (czyt. całowi), o Cale (czyt. cale)
Zhou (-a, -owi, -a, -em, -[l]e, -[l]e), np. do Zhoua (czyt. dżoła), o Zhole (czyt. dżole)

O ile pierwsze przypadki wyglądają i brzmią dość znośnie, to miejscownik i wołacz trudno obecnie zaakceptować.5

W celu uniknięcie niezręcznych form typu ‘Cale’ czy ‘Zhole’ można wykorzystać sprytny zabieg,
polegający na uczynieniu z problematycznego wyrazu przydawki. Nie trzeba go wtedy odmieniać, np. ‘mówię o panu Zhou’. Podobnie w odniesieniu do toponimów: ‘w mieście Taizhou’.

Kłopotliwe są też rzeczowniki kończące się na literę ‘-i,’ która nie jest częścią dyftongu czy
tryftongu. W zależności od miejsca artykulacji poprzedzającej ją spółgłoski, literę ‘i’ czyta się
wtedy na trzy różne sposoby, ale na potrzeby języka polskiego wystarczy, że wyróżnimy tylko dwa:6

  1. Jak polskie ‘y’ po głoskach: s[s], sh[sz], z[dz], zh[dż], c[c], ch[cz], r[ż] 7
  2. Jak polskie ‘i’ w innych przypadkach

Mamy wobec tego do czynienia z wyrazami zakończonymi podobnie jak polskie przymiotniki. Odmiana przymiotnikowa wydaję się więc najbardziej odpowiednim wyborem.

Spróbujmy odmienić takie cztery imiona: Xizhi (czyt. śidży), Zhi (czyt. dży), Shuji (czyt. szudźi) i Qi (czyt. ći) – zakładając oczywiście, iż są to mężczyźni; w przypadku kobiet najrozsądniej byłoby nie odmieniać tych imion.

Oto jak taka odmiana by wyglądała:

Xizhi (-’ego, -‘emu, -‘ego, -m, -m, -), np. do Xizhi’ego (czyt. śidżego), o Xizhim (czyt. śidżym)
Zhi (-’ego, -‘emu, -‘ego, -m, -m, -), np. do Zhi’ego (czyt. dżego), o Zhim (czyt. dżym)
Shuji (-ego, -emu, -ego, -m, -m, -), np. do Shujiego (czyt. shudźiego), o Shujim (czyt. shudźim)
Qi (-ego, -emu, -ego, -m, -m, -), np. do Qiego (czyt. ćiego), o Qim (czyt. ćim)

Formy takie jak Shujiego czy Xizhi’ego brzmią i wyglądają w miarę swojsko; można je bowiem przyrównać do takich, zadomowionych już w języku polskim, odmian jak: Kennedy’ego czy Bertolucciego.

W przypadku imion jednosylabowych coś zdaje się „zgrzytać”. Możliwe że nieakceptowalność odmiany przymiotnikowej rzeczowników jednosylabowych wynika z małej liczby przymiotników jednosylabowych w języku polskim. Deklinowanie przymiotnikowe imion jednosylabowych staje się jednak mniej problematyczne kiedy występują one razem z nazwiskiem (które w języku chińskim występuje zawsze przed imieniem), np.:

do Cao Zhi’ego, o Wu Qim

Toponimy zakończone przymiotnikowo raczej nie są odmieniane:

Idę do Muzhi, Muzhi jest wielkie, zachwycam się Muzhi
Idę ku Linyi, mieszkam w Linyi, Linyi jest daleko

Przykłady takie jak ‘o Wu Qim’ i ‘do Cao Zhi’ego’ ukazują jeszcze inną cechę odmian chińskich nazw osobowych: otóż kiedy odmienione jest imię, nie odmienia się zazwyczaj nazwiska, np.:

o Cao Zhim, z Wang Xizhim, do Sima Qiana, o Li Xianie

Możliwa jest też sytuacja odwrotna, kiedy to odmieniane jest nazwisko, a imię pozostaje nieodmienione. Schemat ten stosuje się wtedy, kiedy forma imienia nastręcza trudności w odmianie, np.:

Ku Bangowi Gu, z Bangiem Gu, do Shanga Ze, o Shangu Ze, o Wangu Hua

Niektóre pary nazwisko-imię pozwalają na dowolność w wyborze, tego który człon ma być odmieniany, np.:

z Caoem Pi, z Cao Pim, o Wang Xizhim, o Wangu Xizhi

Zdarza się też (choć rzadko), iż oba człony są odmieniane:

do Suna Jat-sena, o Sunie Jat-senie8 (znacznie częściej jednak: do Sun Jat-sena, o Sun Jat-senie)

Pewne wyrazy nie są podatne na deklinację. Są to wyrazy zakończone na: ‘-e’, ‘-a’ ‘-uo’, ‘-u’ oraz ‘-
ü’, np.:

o Lü, do Lü, z Lü
o Guo, z Guo, do Guo
o Hua, z Hua, do Hua
o He, z He, do He

W odniesieniu jednak do wyrazów wielosylabowych zakończonych na ‘-a’ (będących nazwami osobowymi jak i miejscowymi) sytuacja nie jest już tak jednoznaczna; mają one bowiem tendencje do tego, aby odmieniać się jak polskie rzeczowniki rodzaju żeńskiego:

Muzha (czyt. mudża): widzę Muzhę (czyt. mudżę), w Muzhy (czyt. mudży), zachwycam się Muzhą (czyt. mudżą)

Problem jednak powstaje, gdy wyrażenie dwusylabowe składa się z dwóch jednosylabowych członów (nazwiska i imienia czy pseudonimu), np.:

Li Na, z Li Ną, o Li Nie, do Li Ny

Ten typ deklinacji jest akceptowalny (wszak Li Na brzmi – jeśli zignorować akcentuację – tak samo jak polski wyraz ‘lina’). Odmiana stwarza jednak dość istotne problemy: kiedy bowiem mówimy o Li Nie, to nie ma pewności czy osoba, o której mówimy, nazywa się Li Na czy Li Nie. W takich przypadkach najlepiej więc jest zrezygnować z odmiany przez przypadki, przekształcając nazwę własną w przydawkę:

do pani Li Na, z panią Li Na

W przypadku zakończenia ‘-ua’ lub sylaby ‘wa’ (w jednym i drugim przypadku wymowa brzmi ‘ła’) stajemy przed problemem jeszcze większym niż miało to miejsce w przypadku form ‘Zhou’le’ czy ‘Cao’le’:

Nüwa (czyt. ńjüła): o Nüle (czyt. ńjüle), z Nüwą / Nüłą (czyt. ńjüłą)
Sanhua (czyt. sanchła): o Sanhle (sanchle), z Sanhuą/Sanhłą (czyt. sanchłą)

Nie dość bowiem, iż formy te brzmią dość pokracznie, to nie wiadomo też jak je właściwie należy
zapisać.9 Najlepiej więc przekształcić je w przydawki:

o bogini Nüwa, z boginią Nüwa
w miejscowości Sanhua, za miejscowością Sanhua

Jeśli męska nazwa osobowa kończy się na ‘-a’, najlepiej przekształcić ją w przydawkę.
Wielosylabowe męskie nazwy osobowe zakończone na ‘-e’ wykazują skłonności do odmiany przymiotnikowej np.:

Jie (czyt. dźie): do Jiego (czyt. dźiego), z Ji[e]m (czyt. dźi[e]m)
Zhebie (czyt. dżebie): do Zhebiego (czyt. dżebiego), o Zhebi[e]m (czyt. dżebi[e]m)
Li He, do Li Hego, z Li Hem, ku Li Hemu

Jak widać w powyższych przykładach, wyrażenia dwusylabowe odmieniają się „chętniej.” Formy typu: ‘z Jim’ czy ‘z Jiem’ jak na razie nie zdają się być akceptowalne.

Podany tutaj zbiór zasad nie jest ani wyczerpujący, ani też bezdyskusyjnie słuszny. Jak zaznaczono na początku, zasady deklinacji chińskich nazw własnych w języku polskim dopiero się tworzą. Stosowana w niniejszej publikacji odmiana chińskich wyrazów oraz ich ortografia nie każdemu Czytelnikowi przypadnie go gustu.


1 Autor wyraża tutaj swoje osobiste odczucia jako native speaker języka polskiego. Podobnie w dalszych
przykładach.

2 Chodzi o to czy dana nazwa własna oznaczająca osobę odnosi się do mężczyzny czy do kobiety. Jeśli Chan to mężczyzna, powiemy wtedy: ‘widzę Chana’ i ‘idę z Chanem’, ale w odniesieniu do kobiety najlepszą opcja jest chyba
nieodmienianie: ‘idę z [panią] Chan’. Podobnie w dalszych przykładach.

3 Formy oboczne zależą od tego czy mamy do czynienia z rzeczownikiem żywotnym (np. nazwiskiem) czy nieżywotnym (np. toponimem). Podobnie w dalszych przykładach.

4 W odniesieniu do toponimów występuje ten sam problem co w przypadku podanego wyżej przykładu dotyczącego Tajpej (? Tajpeju).

5 W języku polskim występuje wprawdzie zadomowione już słowo chińskie, którego wygłos brzmi ‘ał’ i słowo to jest
bezwzględnie odmieniane w jednym ze swoich znaczeń, a zazwyczaj nieodmieniane w innych znaczeniach.
Chodzi o słowo ‘makau,’ które jest odmieniane, kiedy użyjemy go jako odzywki w grze karcianej o tej
samej nazwie: np. „po makale.” Ale jeśli chodzi o samą nazwę gry, słowo ‘makau’ nie jest zazwyczaj
deklinowane: np. „Gramy w makau czy w brydża?” Podobnie nazwa ta zwykle nie jest odmieniania w
przypadku, gdy chodzi o rejon administracyjny Makau, np. „jadę do Makau, jestem w Makau.”

6 Różnica w wymowie litery ‘i’ w wyrazach ‘si’ i ‘shi’ jest niewielka i nieistotna z punktu widzenia odmiany przez
przypadki w języku polskim – ich spolszczona wymowa jest identyczna.

7 W nawiasach kwadratowych podobno przybliżoną wymowę zapisaną w polskiej ortografii.

8 Nie jest to wprawdzie zapis w transkrypcji pinyin (zwłaszcza że nazwa ta pochodzi z innego języka chińskiego niż
mandaryński) – ale nie ma to większego znaczenie, gdyż zasada jest ta sama.

9 W przypadku japońskich nazw własnych o takim zakończeniu, np. Kurosawa, język polski „poszedł na skróty” i z wyrazu
wymawianego ‘kurosała’ zrobił ‘kurosava’, dzięki czemu wyrazy te odmieniają się tak jak polskie:
Warszawa czy Dobrawa. Być może czeka to też chińskie wyrazy Nüwa i Sanhua.

 

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr

Antroponimy chińskie

Sha Ning

Sha Ning
(moje chińskie nazwisko oraz imię zapisane pismem pieczęciowym)

Chińczycy, w odróżnieniu od Europejczyków, posiadali nazwiska już od zamierzchłej starożytności. Dawni Chińczycy (a przynajmniej przedstawiciele warstw rządzących) posługiwali się początkowo dwoma typami nazwisk, a były to: nazwiska po kądzieli/nazwiska rodowe (xing 姓) i nazwiska po mieczu/nazwiska klanowe (shi 氏).

Nazwiska po kądzieli pojawiły się, jak się można domyślać, w okresie matriarchatu, kiedy nie ustalano jeszcze ojcostwa. W późniejszych epokach, to jest w czasach patriarchatu, nazwiska te zaczęły być dziedziczone po ojcu – od tego momentu możemy nazywać je nazwiskami rodowymi. Z biegiem czasu rodziny stawały się coraz bardziej liczne, co doprowadziło do tego, że nazwiska rodowe, jakie nosili ich członkowie, przestały wystarczać – było ich po prostu zbyt mało. Aby zaradzić niedoborowi nazwisk, bracia noszący to samo nazwisko rodowe zakładali własne klany i nadawali sobie dodatkowe nazwisko (nazwisko klanowe), które ich dzieci dziedziczyły potem po nich.

W późniejszym okresie nazwiska po kądzieli (rodowe) straciły swą rację bytu, a terminy xing i shi stały się synonimami, przy czym shi otrzymało funkcję honoryfikatywną. Na przykład jeśli ktoś ma na nazwisko ‘Zhang’, to możemy o nim powiedzieć ‘Zhang Shi’, co należało by przetłumaczyć ‘Szanowny pan Zhang’.

Oprócz nazwisk istniały od dawna również różnego typu imiona i pseudonimy.

Imię podstawowe (benming 本名), zwane też imieniem właściwym (zhengming 正名) , wielkim imieniem (daming 大名 albo po prostu imieniem (ming 名). Jest to imię formalne, jakie podaje się przy rejestracji dziecka w urzędzie.

Imię pierwotne (yuanming 原名). Jest to pierwsze imię formalne nadane dziecku. Imię pierwotne może różnić się jednak od imienia podstawowego, jeśli imię podstawowe zostanie w przyszłości zmienione.

Imię dziecięce (youming 幼名), zwane też małym imieniem (xiaoming 小名), mlecznym imieniem (ruming 乳名) lub małym określeniem (xiaozi 小字). Jest to imię nadawane przez dziadków dziecku, kiedy rodzice jeszcze nie zdecydowali się, jakie imię podstawowe nadać.

Imię genealogiczne (puming 譜名). Jest to imię, pod jakim dana osoba figuruje w księdze genealogicznej rodu.

Imię szkolne (xunming 訓名) zwane też imieniem uczniowskim (xueming 學名). Jest to imię nadawane dziecku przez rodziców lub nauczyciela, kiedy dziecko rozpoczyna formalną naukę, a stosowane jest głównie w środowisku szkolnym. Zdarza się, że jest ono tożsame z imieniem podstawowym.

Pseudonim (huaming化名). Pseudonim może przybierać różne formy np. pseudonim literacki (biming 筆名), pseudonim artystyczny (yiming 藝名), a od lat dziewięćdziesiątych XX wieku występuje również pseudonim internetowy (wangming 網名).

Imię fikcyjne (weiming 偽名). Może być stosowane w celu ukrycia prawdziwej tożsamości, np. przez zbiegów.

Imię kurtuazyjne (biaozi 表字) zwane najczęściej po prostu określeniem (zi 字), to imię nadawane głównie mężczyznom, na znak osiągnięcia przez nich dorosłości, co w dawnych Chinach oznaczało 20 rok życia.

Przydomek (hao 號), zwany też innym określeniem (biezi 別字). Imię dodatkowe używane głównie przez artystów.

Kryptonim (daihao 代號).

Ksywa (chuohao 綽號).

Imię religijne (jiaoming 教名). Jest to imię, jakie może być nadane osobie, która przyjmie chrzest.

Imię pośmiertne (shi hao 諡號).

Tytuł honorowy (zuncheng 尊稱).

Przydomek Dharma (fahao法號) zwany też imieniem Dharma (faming 法名), imieniem Śīla (jieming 戒名) lub tabu Dharma (fahui 法諱). Jest to imię buddyjskie, jakie przyjmuje neofita.

Oczywiście nie każdy Chińczyk posługiwał czy posługuje się wszystkimi typami imion. Podana tutaj lista nie jest też wyczerpująca, istniały bowiem i istnieją jeszcze różne odmiany imion związanych z przynależnością na przykład do sekty taoistycznej, grupy przestępczej czy też innej społeczności.

Obecnie Chińczycy nie używają tak wielkiej różnorodności imion (np. obecnie nie nadaje się już określeń kurtuazyjnych zi ani przydomków hao). Wciąż jednak zdarza się i to bardzo często, że dana osoba ma inne imię w dokumentach, inaczej zwracają się do niej członkowie rodziny, a inaczej każe na siebie mówić znajomym.

Na przykład osoba znana Polakom jako Sun Jat-sen, nosił następujące imiona i pseudonimy (po myślniku podano ich poglądowe tłumaczenie na język polski):

Nazwisko: Sun (孫) – Wnuk

Imię podstawowe: Wen 文 – Wykształcony

Imię dziecięce: Dixiang 帝象 – Podobieństwo Cesarza

Imię genealogiczne: Deming 德明 – Blask Cnoty

Imię kurtuazyjne: Zaizhi 載之 – Pojechał Wozem (możliwe inne interpretacje)

Przydomek: Yixian 逸仙 – Nieśmiertelny-który-się-wyzwolił

Imię religijne: Rixin (日新) – Odnowione Słońce

Pseudonim: Nakayama Shō (中山樵) – Chrust ze Środkowej Góry

Tytuł honorowy: Guo Fu (國父) – Ojciec Narodu

Chińczycy w odniesieniu do Sun Jat-sena używają najczęściej pseudonimu Zhongshan, co jest chińską (mandaryńską) wymową japońskiego nazwiska Nakayama (中山), czyli Środkowa Góra, które to nazwisko – wraz z imieniem Shō (樵) – Sun Jat-sen przyjął podczas pobytu w Japonii. Na Tajwanie zwany jest też często Ojcem Narodu (Guo Fu 國父).

W Polsce, jak i większości krajów tzw. Zachodu, używamy jego przydomku Yixian (逸仙), którego używał podczas studiów w Hong Kongu, a który wymawiany w kantońskiej odmianie języka chińskiego brzmi ‘jat-sin,’ co sam zainteresowany zapisywał „po angielsku” ‘Yat-sen.’

Do antroponimów wyżej wymienionych doszedł w XX wieku jeszcze jeden: imię angielskie (yingwen ming 英文名), którego cechą charakterystyczną jest to, iż zapisuje się je alfabetam łacińskim i wymawia na angielską modłę; przy czym nie musi to być wcale imię, jakie noszą osoby z krajów anglojęzycznych (choć najczęściej takie właśnie jest), może to równie dobrze być pospolite słowo angielskie, zapisane alfabetem łacińskim imię chińskie (czasem w wymowie lokalnej) lub nawet nazwa wymyślona. Zdarza się, że imię angielskie brzmi podobnie jak jedno z chińskich imion danej osoby, ale nie jest to regułą.

Nazwisko w języku chińskim występuje zawsze na pierwszym miejscu, po nim dopiero następuje imię lub pseudonim. Obecnie zdarza się, iż Chińczycy mający dużo kontaktów z przedstawicielami naszego kręgu kulturowego stosują na wizytówkach czy też w korespondencji odwrotny zapis, czyli taki w którym imię stoi przed nazwiskiem – ale dzieję się tak najczęściej wtedy, kiedy używane jest imię angielskie, np. Steven Zhou. Oczywiście w sytuacji kiedy list czy wizytówka jest w języku chińskim, nazwisko zostaje zawsze na pierwszym miejscu, np. Zhou Shiwen (周士文).

Na przykład aktor znany w Chinach jako Li Xiaolong (李小龍), nazywał się pierwotnie Lee Jun-fan (李振藩) – zapisane w wymowie mandaryńskiej: Li Zhenfan – a na Zachodzie znany jest pod swym angielskim imieniem i nazwiskiem: Bruce Lee. W każdym z tych trzech przypadków nazwiskiem jest oczywiście Li/Lee.

Nazwiska chińskie są najczęściej jednosylabowe, imiona i pseudonimy natomiast mają najczęściej dwie sylaby. Tak więc cały antroponim ma zazwyczaj trzy sylaby (jedna w nazwisku i dwie w imieniu lub rzadziej dwie w nazwisku i jedna w imieniu). Zdarza się też, choć nieczęsto, że wystarczą tylko dwie sylaby (po jednej sylabie na nazwisko i imię) albo że potrzeba aż czterech sylab (po dwie sylaby na imię i nazwisko).

Na przykład (pierwsze nazwisko, drugie imię lub pseudonim):

莊周 Zhuang Zhou

陶淵明 Tao Yuanming

司馬相如 Sima Xiangru

歐陽修 Ouyang Xiu

 

FacebookTwitterGoogle+LinkedInKindle ItWykopTumblr