Archiwa kategorii: Literatura

Odwiedziny u zmarłej

Opowieści o dziwach stały się jednym z najbardziej popularnych gatunków literackich między III a VI w. n. e. na ziemiach chińskich.

Z tego okresu pochodzi dzieło pt. Zapiski z poszukiwań istot nadprzyrodzonych (Sou shen ji 搜神記), napisane, a w zasadzie skompilowane, za czasów dynastii Jin (晉) przez Gana Bao (干寶).

Oryginał dzieła niestety zaginął. Tekst, który dzisiaj posiadamy, może więc zawierać rozdziały niewystępujące u Gana Bao, może też brakować w nim części pierwotnie spisanych przez autora-redaktora.1

Znajdujemy wprawdzie u Gana Bao wiele odniesień do historii lub legend, ale przebieg wielu wydarzeń, z jakimi się spotykamy w opowieściach o dziwach (nie tylko tych Ganbaoowskich), wykracza poza prawa biologii i fizyki. Ludzie żyją po trzysta lat i więcej, rozpływają się w powietrzu lub zmieniają się w zwierzęta. Przedmioty martwe ożywają i oddalają się.

Jednym z ciekawszych utworów jest opowieść pt. Córka króla Wu (Wu wang shaonü 吳王少女):

 Fu Cha (夫差), król państwa Wu (吳), miał córkę o imieniu Zi Yu (紫玉 Purpurowy Klejnot). Zi Yu miała osiemnaście lat. Była urodziwa i pojętna.
 Han Zhong (韓重), wykształcony młodzieniec, miał lat dziewiętnaście. Podobał się dziewczynie. Wysłała do niego po kryjomu list, zgadzając się zostać jego żoną.
 Zhong pobierał nauki w państwach Qi (齊) i Lu (魯). Tuż przed wyjazdem powierzył rodzicom przekazanie jego prośby o rękę dziewczyny.
 Król wpadł w szał. Nie oddał córki. Yu zachorowała i umarła. Pochowano ją za murami miasta pod zachodnią bramą.
 Zhong wrócił po trzech latach. Spytał rodziców. Rodzice powiedzieli:
 – Król wpadł w wielki szał, Yu zachorowała i umarła. Już ją pogrzebano.
 Zhong zapłakał żałośnie. Wziął dary ofiarne i udał się w żałobie na jej grób.
 Dusza dziewczyny wyszła z grobu. Zobaczywszy Zhonga, zalała się łzami, mówiąc:
 – Po tym jak odjechałeś, przysłani przez ciebie rodzice przyszli z prośbą do króla. Myślałam wtedy, że spełni się moje największe pragnienie. Nie przypuszczałam, że tak tragicznie się to skończy. Cóż począć?
 Po czym obróciła głowa, spojrzała w lewo i zaśpiewała:

W górach południowych ptaki,
A w północnych górach sieci.
Ale na cóż sieć się przyda,
Kiedy ptak wysoko leci?

Feniks chiński

Para (chyba) feniksów

Podążyć chciałam za tobą.
Oszczerstw doznałam bez liku.
Rozchorowana umarłam.
W ziemi leżę przy pomniku.
Szczęścia w życiu nie zaznałam.
Nic po gniewie mym i krzyku.

Feniks królem ptaków rodu.
Gdy się samiec niespodzianie
Gdzieś zagubi, ból samicy
Przez trzy lata nie ustanie.
Chociaż ptaków wokół wiele,
Żaden nie jest parą dla niej.

Marą jestem. W twoim blasku
Szczęście me się lśni ogromne.
Ciało dzieli, serce łączy.
Nigdy przecież nie zapomnę.

 Kiedy skończyła śpiewać, załkała, pociągając nosem. Poprosiła Zhonga, aby odprowadził ją do mogiły. Zhong odrzekł:
 – Żywych i umarłych odmienne są drogi. Boję się, postąpić niewłaściwie. Muszę więc odmówić.
 Yu odrzekła:
 – To że żywych i umarłych odmienne są drogi, jest mi dobrze znane. Ale jak się dzisiaj rozstaniemy, to długo nam przyjdzie czekać następnego razu. Boisz się, że mogę cię skrzywdzić, bo jestem duchem? Mam szczere intencje. Nie wierzysz mi?
 Zhong wzruszył się na te słowa i odprowadził ją do mogiły. Yu przygotowała dla niego ucztę. Zostali z sobą przez trzy dni i noce. Dokonali małżeńskiego obrządku.
 Tuż przed jego wyjściem podarowała mu perłę o średnicy jednego cala, mówiąc:
 – Reputacja legła w gruzach, marzenia przepadły. Cóż więcej powiedzieć można? Czas upływa, dbaj więc o siebie. Jeśli zajdziesz do mego domu, pokłoń się królowi.
 Zhong wyszedł i udał się do króla z wizytą. Opowiedział mu o tym, co mu się przydarzyło. Król wpadł w wielki szał i rzekł:
 – Moja córka nie żyje, a pan mi tu niestworzone historie opowiada, oczerniając duszę zmarłej. Tylko grób pan rozkopał, a winę zrzuca na duchy.
 Pojmał Zhonga. Zhong zbiegł i udał się na grób Yu, aby jej o tym powiedzieć. Yu rzekła:
 – Nie martw się. Dziś wrócę do króla, by mu to wyjaśnić.
 Król właśnie się ubierał, kiedy nagle zobaczył Yu. Zdziwił się i przeraził, ucieszył i zmartwił, i spytał:
 – Dlaczego żyjesz?
 Yu uklękła i powiedziała:
 – Kiedy proszono Waszą Wysokość, aby wydał mnie za mąż za Han Zhonga, Wasza Wysokość nie wyraził zgody. Moja reputacja legła w gruzach, straciłam honor, sił mi już nie stało i śmierć mnie zabrała. Zhong wrócił z daleka, dowiedział się, że już umarłam, więc przyniósł dary ofiarne i wstąpił do mogiły, by odbyć żałobę. Wzruszyło mnie to ostatnie pożegnanie, więc zobaczyłam się z nim i dlatego też podarowałam mu perłę. Nie wykopał jej z grobu. Pragnę, by go nie szykanowano.
 Ojciec słysząc to, wyciągnął ręce by ją objąć. Yu rozpłynęła się w powietrzu.2


1 Lu Xun, Zhongguo xiaoshuo de lishi de bianqian (Historia i rozwój powieści chińskiej), Pekin: Sanlian, 1958, s. 8.

2 Gan Bao, Sou shen ji (Zapiski z poszukiwań istot nadprzyrodzonych. Z objaśnieniami i komentarzem), Zou Jing (red.), Szanghaj: Sanlian, 2012, s. 283–284.

Tłumacz klasycznego języka chińskiego

Klasycznym język chiński tak się ma do współczesnych języków chińskich jak łacina do języka rumuńskiego czy włoskiego; a przekładanie tekstów z klasycznego języka chińskiego na języki europejskie ma niewiele wspólnego z tym, co zwykliśmy nazywać w naszej kulturze sztuką przekładu. Powody tego są dwa: po pierwsze diametralne różnice w strukturze języków oryginału i przekładu; po drugie odmienność w sposobie przedstawiania myśli czy strukturze dyskursu.

W klasycznym języku chińskim nie występują takie (wydawało by się nieodzowne) elementy gramatyki jak: liczba gramatyczna rzeczowników albo czas gramatyczny czasowników. Granice między różnymi częściami mowy (kategoriami gramatycznymi) są tak blado zarysowane, iż starożytni Chińczycy nawet ich nie dostrzegali.

Weźmy na przykład traktaty strategii militarnej. Nie sposób w nich czasem rozsądzić czy należy dajmy na to atakować „skrzydło wroga” czy „skrzydła wroga1” czy też może należało by to przetłuma­czyć: „atak na skrzydło wroga”. Na niedomiar złego słowo „wróg” jest często pomijane i tłumacz (czy też inny czytelnik) sam się musi domyślić, że chodzi o wroga. W innym znowu miejscu słowo „człowiek” użyte jest w znaczeniu wroga, a w jeszcze innym miejscu to samo słowo oznacza własnego żołnierza. Zdarza się również, iż słowo „człowiek” użyte jest swym pierwotnym znaczeniu.

Nie wspominając już o tym, iż znaczenia pewnych słów czy zwrotów nie jesteśmy już dzisiaj w stu procentach pewni. A jako że jest to język martwy, nie mamy też pod ręką native speakera, który mógłby rozwiać nasze wątpliwości.

Co zaś do dyskursu to jest on lakoniczny i metonimiczny aż do bólu. Tłumacz musi częstokroć sam zdecydować jak „uzupełnić tekst”, jeśli tego bowiem nie uczyni zostanie z wyrażeniem typu: „widzieć słońce i księżyc nie jest jasnym (=mądrym) okiem” (見日月不為明目2 – Sztuka wojny wg Sun Wu, rozdział 4. w moim przekładzie: „Jeśli ktoś dostrzega słońce i księżyc, nie znaczy to, że ma sokoli wzrok3”).

Aby lepiej uzmysłowić niewtajemniczonym osobom zawiłości klasycznej chińszczyzny, zamieściłem poniżej dwa fragmenty wyjęte ze Sztuki Wojny wg Sun Bina w trzech przekładach. Różnice między nimi, mówią same za siebie (na te różnice nakłada się jeszcze kolejny problem, a mianowicie fakt, iż tekst autorstwa Sun Bina nie zachował się w całości,4 co uwidacznia oryginał pierwszego fragmentu, gdzie kwadraciki oznaczają znaki dziś już nie do odczytania).

Sun Tzu, Sun Bin

Obaj Sunowie oraz garstka ich tłumaczy

Fragment pierwszy

Oryginał 1:

邋軍以索陣,茭肄以囚逆,陳師以危□,射戰以雲陣,御裡以羸渭,取喙以闔燧,即敗以包□,奔救以皮傅,燥戰以錯行。用□以正□,用輕以正散,攻兼用行城。□地□□用方,迎陵而陣用刲5

 
Przekład 1.1

“To hunt down the (enemy’s) army, use an elongated formation;
labor and exhaust them by constraining and contravening them.
“To deploy the regiments, use an endangering … formation.
“Engage in arrow warfare with the Cloud Formation.
“Defend against and surround (the enemy) with an entangled,
flowing formation.
“Seize the (enemy’s) fierce beak with a closing envelopment.
“Attack the already defeated by wrapping and seizing them.
“When racing to rescue an army, employ a close formation.
“In fierce combat, use alternated rows.
“Employ heavy troops in order to attack light troops.
“Employ light (troops) in order to attack the dispersed.
“When attacking mountain cliffs, employ the ‚Arrayed Walls.’
“On … terrain employ a square (formation).
“When you confront heights and deploy (your forces), employ a piercing formation …6

 
Przekład 1.2.

Use the suo* formation (tr.: The * indicates that the meaning is not clear. The same applies to other asterisks in this chapter.) to attack the enemy and the qiuni* formation to exhaust him. When there is an exchange of crossbow arrows, use the yun* formation. Counter the enemy encirclement with yingwei formation (probably a kind of extended formation — ed.). Strike at the enemy vanguard with hesui formation (probably a kind of formation that blocks roads and passes — ed.). Rush reinforcements to friendly forces in need with pifu* formation. Use cuohang formation (probably a kind of staggered formation — ed.) to clamour for battle. … Use a light brigade to annihilate the enemy remnants. Use xingcheng (a kind of equipment that enables the troops to fight an enemy positioned at a high point — ed.) when storming a walled city. . .. When confronted with enemy entrenched on high ground, use gui formation (gui is a ceremonial jade object held by the kings of ancient times; it is shaped round at the top and square at the bottom — ed.).7

 
Przekład 1.3.

…, rzucając się na wroga, użyj formacji sznura; aby zmęczyć przeciwnika, użyj formacji zdradzieckiego oblężenia; stając twarzą w twarz z wrogiem, zastosuj niebezpieczną ….; w starciu łuczników zastosuj formację chmury; aby nie dać się otoczyć, wykorzystaj formację krętej rzeki; aby pokonać straż przednią wroga, zablokuj jej drogę przemarszu; jeśli przegrywasz, otocz ….; ruszając na ratunek, zastosuj formację wzajemnego przekazu; kiedy zapanuje wrzawa, zmyl wroga nieładem w swoich szeregach; atakując …. zastosuj ……; atakując rozproszone oddziały, zastosuj lekkozbrojnych; atakując wroga na wzniesieniu, zastosuj taktykę oblężenia miasta ….. terenie …. zastosuj formacje kwadratu; atakując wzniesienie, uderzaj po linii prostej.8

 
Fragment drugi

Oryginał 2.

孫子曰:“凡地之道,陽為表,陰為裡,直者為綱,術者為紀。紀綱則得,陣乃不惑。直者毛產,術者半死。9

 
Przekład 2.1.

Sun Pin said: “As for the Tao of terrain, yang constitutes the exterior; yin constitutes the interior. The direct constitutes the warp; techniques constitute the woof. When the woof and the warp have been realized, deployments will not be confused. The direct (traverses land where) vegetation thrives; techniques (take advantage of where) the (foliage is) half dead.10

 
Przekład 2.2.

Sun Bin said:

“Generally speaking, with respect to the various kinds of grounds, I regard the sunny side as the exterior and the shady side as the interior; the big roads as the major links and the paths as the minor links. He who knows the distribution of the roads and paths will not be confused when he sends his army to the battlefield and sets up his formations. Major roads are advantageous to military action while narrow winding paths pose many inconveniences.11

 
Przekład 2.3.

– Niezależnie od terenu – rzekł Sun Bin – to co jest oczywiste, łatwo dojrzeć; to co niejasne, dojrzeć trudno. Działania bezpośrednie są jak osnowa; ruch wymagający sprytu jest jak wątek tkacki. Mając do dyspozycji osnowę taką i wątek, można podejmować decyzje bez wahania. Jeśli podejmiesz działania bezpośrednie, roślinność bujnie się rozrośnie, jeśli użyjesz sprytu – na wpół obumrze12

Myślę, że takie objaśnienie pozwoli wielu osobom spojrzeć innym (chłodniejszym) okiem na przekłady starożytnego piśmiennictwa chińskiego.


1 Sprawa jest prosta kiedy pada liczebnik, ale najczęściej nie pada.

2 Jiang Yubin (red.), Sun Zi yi zhu (Sun Tzu z komentarzem i tłumaczeniem), Harbin: Heilongjiang People’s Publishing House, 2003, s. 21.

3 Sun Tzu i inni, Sztuka wojny i 36 forteli, Jarek Zawadzki (tłum.), Seattle: CreateSpace, 2012, s. 33.

4 Erozja zniszczyła deszczułki bambusowe, na których był spisany. Aby odczytanie tekstu Sun Bina było jeszcze trudniejsze, nici, którymi owe deszczułki były powiązane, uległy kompletnemu rozkładowi, tak więc pierwsi uczeni, którzy zetknęli się z tym tekstem, mieli przed sobą zniszczoną działaniem wilgoci stertę bambusowych deseczek, które musieli ułożyć w koherentną całość.

5 Sun Bin, Sun Bin bing fa zhu yi (Sztuka wojny wg Sun Bina z komentarzem i tłumaczeniem), Deng Zezong (tłum.), Pekin: Liberation Army Press, 1986, s. 52–53.

6 Sun Bin, Sun Pin military methods, Ralph D. Sawyer i Mei-chün Sawyer (tłum.), History and Warfare, Boulder: Westview Press, 1995, s. 146–147.

W pogoni za (wrogim) wojskiem, zastosuj formację wydłużoną;
Stosując opór i ograniczenia, umęcz ich niech opadną z sił.
Aby wykorzystać oddziały, użyj formacji … wprowadzającej niebezpieczeństwo.
Przystąp do bitwy na strzały, stosując formacje chmury.
Broń się (przed wrogiem) i otocz go formacją zagmatwaną i płynącą.
Pojmij zaciekły dziób (wroga), zacieśniając okrążenie.
Atakuj już-pokonanego otaczając go i pojmując.
Spiesząc na ratunek wojskom, zastosuj formację bliską.
W zaciekłej walce zastosuj przemienne szeregi.
Zastosuj ciężkozbrojnych, aby zaatakować lekkozbrojnych.
Zastosuj lekko(zbrojnych), aby zaatakować rozproszonych.
Atakując wysokie zbocza gór, zastosuj „układ murów.”
Na terenie … zastosuj (formację) kwadratu.
Mając przed sobą wzniesienia i angażujesz (swe siły), zastosuj formacje przeszywania …

7 Sun Zi, Sun Bin, Sun Zi: the art of war ; Sun Bin: the art of war, Wu Rusong i in. (tłum.), Beijing: People’s China Publishing House, 1996, s. 106–107.

Zastosuj formację suo* (od tłumacza: Znak * wskazuje na to, że znaczenie nie jest jasne. Podobnie w dalszej części tego rozdziału), aby zaatakować wroga, a formację qiuni* aby go zmęczyć. Kiedy dojdzie do wymiany strzałów z łuku, zastosuj formację yun.* Odeprzyj okrążenie wroga dzięki formacji yingwei (prawdopodobnie rodzaj formacji wydłużonej – red.). Uderz na straż tylną za pomocą formacji hesui (prawdopodobnie rodzaj formacji blokującej drogi i przesmyki – red. ). Pognaj z posiłkami dla przyjaznych wojsk w potrzebie, stosując formację pifu*. Zastosuj formację cuohang (prawdopodobnie rodzaj formacji przestawnej – red. ), by domagać się walki. … Użyj lekkiego oddziału, aby zniszczyć niedobitki wroga. Zastosuj formację xingcheng (rodzaj sprzętu pozwalającego wojsku walczyć z wrogiem, który zajął pozycję na wzniesieniu – ed.) szturmując miasto otoczone murem. . … Stając naprzeciw wroga znajdującego się na wzniesieniu, zastosuj formację gui (gui jest to wykonany z nefrytu przedmiot rytualny jaki dzierżyli królowie w dawnych czasach; jest on okrągły u góry a kwadratowy u dołu – red.)

8 Sun Tzu i inni, Sztuka wojny i 36 forteli…, s. 101.

9 Sun Bin, Sun Bin…, s. 34.

10 Sun Bin, Sun Pin…, s. 113.

Sun Pin rzekł:

– Co się tyczy Tao terenu, yang stanowi stronę zewnętrzną; yin zaś wewnętrzną. Bezpośrednie [tereny – J.Z.] stanowią osnowę; techniki zaś stanowią wątek tkacki. Kiedy zdamy sobie sprawę z osnowy i wątku, nie pogubimy się w zastosowaniu. Bezpośrednie (przechodzą przez ziemie gdzie) rośnie bujna roślinność; techniki (wykorzystują te, gdzie roślinność jest już) na wpół martwa.

11 Sun Zi i Sun Bin, Sun Zi…, s. 96.

Sun Bin rzekł:

– Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o różne typy terenu, uważam stronę słoneczną jako zewnętrzną a ocienioną stronę jako wewnętrzną; duże drogi mam za główne szlaki a ścieżki – za szlaki pomniejsze. Kto zna układ dróg i ścieżek, ten się nie pogubi, wysyłając swe wojska na bitwę oraz ustawiając formację. Główne szlaki są korzystne dla działań militarnych, podczas gdy wąskie kręte ścieżki pełne są niedogodności.

12 Sun Tzu i inni, Sztuka wojny i 36 forteli…, s. 89.

Gadający z sowami

Łączące w sobie elementy prozy i poezji tzw. poematy fu (w które obfitowała literatura za czasów panowania dynastii Han) bywają zazwyczaj dość monotonne i zanudzają wyliczaniem, co to kto upolował, jakie to gdzie góry się piętrzą i rzeki szumią, czy też co tam miał cesarz na obiad – a było tego całkiem sporo.

Ten utwór, który chciałem tutaj zaprezentować, odbiega jednak od tej otępiającej normy. Jest on nawet miejscami dość zabawny – albo ja to tylko tak odebrałem i… tak przetłumaczyłem. Co więcej jego przekaz jest wciąż aktualny.

Jia Yi (賈誼)
Poemat o Sowie

Trzy lata minęły, odkąd Yi został Wielkim Instruktorem na dworze króla w Changsha. Do mieszkania pana Yi wleciała wtedy sowa i przycupnęła w rogu. Sowa podobna jest do puchacza i przynosi nieszczęście. Yi mieszkał w Changsha, gdyż został zdegradowany. Changsha to miasto położone na terenie niskim i wilgotnym, tak więc Yi niepokoił się o swoje zdrowie. Wydawało mu się, że dni jego są już policzone – napisał więc ten poemat, aby uśmierzyć nieco swe obawy. W poemacie tym napisano:

Sowa puchacz

puchacz wirginijski (Bubo virginianus)

Był ognistego wtedy rok zająca,
A dzień był pierwszy czwartego miesiąca,
Którym się lato od wieków zaczyna.
Słońce się kryło już na horyzoncie,
Gdy sowa nagle przez okno wleciała
I najzwyczajniej siadła sobie w kącie.

Dziwne się w domu zjawiło stworzenie.
Jakież powody mogła mieć ta sowa?
Księgę wróżebną tak więc otworzyłem,
Aby wyroczni wyczytać z niej słowa.

W księdze napisane było:

„Jeśli ptak dziki do komnaty wleci,
Gospodarz rychło wyprawi się w drogę.”
Z pytaniem wtedy do sowy się zwracam:
„W podróż mam ruszać? Gdzież ja jechać mogę?
Powiedz, czy los mi szczęśliwy pisany.
Opisz mi, jaka niedola mnie czeka.
Czy bliska mojej podróży jest chwila,
Czy też wyprawy godzina daleka?”

Sowa westchnęła, skrzydła rozpostarła,
Do góry swoją zadzierając głowę;
Jako że mówić dziobem nie umiała,
Ruchem i wzrokiem wygłosiła mowę:

„Wszystko się wszędzie nieustannie zmienia,
Raz rwie przed siebie jak potoku fale,
Raz znów się kurczy, po czym wycofuje;
Cykl ten na przemian powtarzając stale.

Ciągle z materii formują się byty,
W przeistoczeniu liniejąc od nowa.
Niepowtarzalnie subtelna ich głębia
I żadne tego nie opiszą słowa!

Od katastrofy się szczęście zaczyna,
W szczęściu się kryje katastrofy ziarno.
Rozpacz i radość razem w progu stają,
Pomyślność dolę w sobie chowa marną.

Wu wielkim państwem było i potężnym,
A bitwę stoczył król Fuchai przegraną.
Państwo Yue klęskę poniosło pod Guiji,
A zyskał Goujian hegemona miano.1

Choć Li Si władcę przekonał do siebie,
To w rękach kata zakończył swe życie.2
Z więźnia ministrem stał się niegdyś Fuyue
I Wu Dingowi służył znakomicie.3

Wszak katastrofa ze szczęściem splątana,
Niczym skręcone razem włókna liny.
Nieodgadnione są życia koleje,
A kresu jego nie zna nikt godziny.

Rozpędzisz wodę, a woda się wzburzy.
Rozpędzisz strzałę, a strzała poleci.
Wszystkie stworzenia wirują bez przerwy:
Drgają, pulsują od setek stuleci.

Wznoszą się chmury, opadają deszcze;
Plączą się byty wiosna to czy zima.
Wszystko się kręci jak koło garncarskie,
Co się bezkresne nigdy nie zatrzyma.

Wyroków nieba nie znamy zawczasu,
Ni dróg Natury nikt w przódy nie zgadnie.
Wcześniej czy później – to los decyduje.
Nikt nie wie, kiedy na kogo przypadnie.

Przecież,

Niebo i ziemia są wielką dymarką,
Której dymarzem zmienna jest przyroda.
Yin-yang to węgle w piecu rozżarzone,
Stworzeń miriady to miedź rudobroda.

Wzrost i upadek, łączenie i rozpad
Żadnej nie znają stabilnej reguły.
Tysiące przemian, setki przeistoczeń
Bez końca będą swoje sploty snuły.

Gdy ktoś się stanie bezwiednie człowiekiem,
To cóż takiego ów hołubić raczy?
Jeżeli w inną się zmieni istotę,
To czy miał powód będzie do rozpaczy?

Kto samolubny i wiedzą nie grzeszy:
Innymi gardzi, a siebie docenia.
Kto zaś jest biegły i kto widział wiele:
Ten dba o losy wszelkiego stworzenia.

Chciwiec da wszystko za dóbr posiadanie,
Śmiałek da wszystko za sławy zdobycie.
Pyszałek umrze, pragnąc władzę posiąść;
A prosty człowiek kocha swoje życie.

Kto czegoś łaknie lub przed czymś się wzbrania,
Ten w tę i we w tę zbiega żywot cały.
A wielki człowiek tym się nie przejmuje,
Gdyż myśli jego z rytmem zmian się zlały.

Głupiec w obrzędach grzęźnie i zwyczajach,
Które to niczym kajdany go skuły.
Człowiek dojrzały z niczym się nie wiąże,
Natury4 tylko wyznaje reguły.

Ludzie przeciętni mętlik mają w głowie,
Gniew i sympatia w sercach się rozplenia.
Człowiek prawdziwy zna co spokój duszy,
W Naturze tylko szuka ukojenia.

Porzuć swój umysł, opuść swoją postać,
Przeniknij eter i zapomnij siebie.
Nieogarniony i nieistniejący
Poszybuj razem z Naturą po niebie.

Dosiądź strumienia, a ten cię poniesie.
Uderz w przeszkodę, a ta cię zatrzyma.
Porzuć swe ciało, losowi się oddaj
I nadaj sobie imię anonima.
Niech życie twoje będzie dryfowaniem,
Śmierć odpoczynkiem niech będzie pielgrzyma.

Spokojny niczym cisza na głębinach,
Dryfuj jak łódka bez cumy przy burcie.
Życiem swym się nie przejmuj, pustkę piastuj w sobie
I płyń w strumienia nurcie.

Człowiek cnotliwy nigdy nie upada;
Swój los poznawszy, nie martwi się wcale.
Spraw nieistotnych nigdy nie rozważa,
Bo nie obchodzą go takie detale.”5


1 Król Fuchai był władcą państwa Wu. Państwo Wu rywalizowało z państwem Yue, którego monarchą był Goujian. Mimo że Wu było potężnym państwem, poniosło klęskę w starciu z Yue. W jakiś czas po tej przegranej przez państwo Wu bitwie, Fuchai – król tego państwa – stoczył zwycięski bój z Goujianem – władcą państwa Yue. Bitwa ta miała miejsce u stóp góry Guiji. Goujianowi udało się jednak przechytrzyć Fuchaia, wydostać się z niewoli, zreorganizować wojsko i uderzyć na Wu ponownie. Pokonawszy Fuchaia, Goujian stał się hegemonem.

2 Li Si został stracony po śmierci swego protektora, jakim był Pierwszy Cesarz.

3 Król Wu Ding – pierwszy władca dynastii Shang – ujrzał we śnie postać mędrca, który wyglądał tak jak więzień o imieniu Fuyue. Kiedy więc król poznał Fuyuego, uczynił go ministrem.

4 W oryginale dao (道), co można też tłumaczyć: Tao.

5 Xiao Tong (red.), Zhaoming wen xuan yi zhu (Zhaominga wybór tekstów z objaśnieniami i komentarzem), t. 1, Changchun: Jilin Wenshi, 2007, s. 659–660.

Najstarszy bodaj wiersz

Kija ułamię, pchnę strzałę po strzale.
Kurz się uniesie; dopadnę, powalę.

斷竹,續竹,飛土,逐害1

Oto, podobno, najstarszy chiński wiersz, jaki przetrwał do naszych czasów. Znaleźć go można w Kronice wiosen i jesieni państw Wu i Yue 《吴越春秋》, której nie należy, notabene, mylić z tą sławniejszą Kroniką wiosen i jesieni, która doczekała się Komentarzy pana Zuo 《左轉》. Ale coś mi się zdaje, że znacznie bardziej leciwe są wierszyki znajdujące się w Księdze Przemian 《易經》; na przykład przy heksagramie Kun (坤) mamy taki wierszyk:

Głazem wstrzymany, w zarośla wrzucony,
Wchodzi do domu,a nie widzi żony.

困于石,據于蒺藜,入于其宮,不見其妻2

Ale kto je tam wie?


1Liu Xiaodong [劉曉東], Er shi wu bie shi [二十五別史] (Poza dwadzieścia pięć historii), Jinan [濟南]: Qi-Lu Shushe [齊魯書社], 2000, s. 88.
2Nan Huaijin [南懷瑾], Xu Qinting [徐芹庭], (red.), Zhou yi jin zhu jin yi [周易今註今譯] (Księga przemian ze współczesnym komentarzem i tłumaczeniem), Tajpej[台北]: Taiwan Shufang [台灣書房], 1984, s. 423.

Celebryta z II w. p.n.e.

Sima Xiangru (司馬相如) pochodził z zamożnej rodziny, dlatego udało mu się zostać przybocznym cesarza; pełnił jednak tylko niską funkcję urzędniczą na cesarskim dworze. Po jakimś czasie porzucił jednak służbę w stolicy i udał się do królestwa Liang (lenna cesarskiego), gdzie w owym czasie przebywało też wielu innych literatów. Po kilku latach umarł zasiadający na tronie królestwa Liang król Xiao, na którego to zaproszenie Sima Xiangru przybył do ziemi Liang i z którego to ręki otrzymał tam posadę. Straciwszy zwierzchnika, a co za tym szło, źródło utrzymania, Sima Xiangru wrócił do swego rodzinnego miasta – Chengdu. Okazało się wtedy, że nie ma z czego się utrzymać. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jego przyjaciel Wang Ji został starostą powiatu Linqiong i zaprosił Sima Xiangru, aby ten zamieszkał u niego na koszt powiatu. Sima Xiangru zamieszkał więc w rządowym hotelu. Starosta Wang Ji każdego dnia składał wizytę swemu gościowi w hotelu. Sima Xiangru z początku przyjmował starostę, ale po pewnym czasie zaczął odmawiać spotkań pod pretekstem choroby. Za co Wang Ji darzył swego przyjaciela jeszcze większym szacunkiem.

Po okolicy rozeszła się wieść, że ktoś mieszka w rządowym hotelu i odmawia widzenia się nawet ze starostą powiatu. A w powiecie tym mieszkali jedni z najbogatszych osób w państwie. Szybko doszli do wniosku, że kimkolwiek jest ów osobnik, musi to być postać niezmiernie wpływowa, skoro pozwala sobie na to, aby tak traktować starostę – cesarskiego urzędnika. Postanowili więc zaprosić go na ucztę. Zaproszony bardzo niechętnie jednak w końcu zgodził się przybyć na biesiadę. Tam udało mu się ukradkiem poznać Zhuo Wenjun (卓文君) – młodą i niedawno owdowiałą córkę gospodarza. Przekupił jej służącą, aby przekazała swej pani list od niego. W odpowiedzi na list, Zhuo Wenjun udała się do hotelu, w którym mieszkał Sima Xiangru, gdzie… została przez niego porwana i wywieziona do Chengdu.

Ojciec porwanej postanowił, że od tej pory nie będzie już łożył na utrzymanie swej córki. Nie mógł bowiem w żaden inny sposób rozprawić się z porywaczem przez wzgląd na wysoką pozycję społeczną i wpływy, jakimi w jego mniemaniu cieszył się Sima Xiangru.

Przybywszy do Chengdu, Sima Xiangru i Zhuo Wenjun żyli w biedzie. Przyzwyczajona do życia w dostatku kobieta nie mogła tego znieść. Postanowili więc wrócić do powiatu Linqiong, gdzie sprzedawszy zaprzęg konny, którym przybyli, zainwestowali pieniądze w mały biznes, otwierając coś, co dziś nazwalibyśmy pubem.

Dla pana Zhuo – ojca Wenjun – była to sytuacja bardzo kłopotliwa: on wielki bogacz, a jego córka pracuje za barem – trudno sobie wyobrazić większą utratę twarzy. Darował więc córce dużą sumę pieniędzy oraz przydzielił jej znaczną liczebnie służbę.

Otrzymawszy taki prezent, młodzi kochankowie porzucili swój pub i udali się z powrotem do Chengdu, gdzie kupili ziemię i dom.

Chińskie wierszy Miłosza problemy

Wiersze sławnych poetów polskich można bez problemu dostać w przekładzie na język chiński czy angielski. Jakość tych tłumaczeń pozostawia jednak wiele do życzenia. Nie chodzi o jakość artystyczną, bo ta jest niczego sobie, ale o jakość czysto lingwistyczną. O zrozumienie tekstu na poziomie leksykalno-gramatycznym. Nie dziwiłbym się przeinaczeniom (przedstawionym poniżej), gdyby w wierszach tych występowały rymy lub inne wygibasy, ale utwory te to wiersze wolne. Więc co mieli tłumacze na myśli?

Oto fragment przekładów Campo di Fiori na język chiński i angielski. Na język chiński tłumaczył z angielskiego Zhang Shuguang [张曙光]. Angielski przekład wykonali Louis Iribarne i David Brooks . Aż dwóch do jednego wiersza! Ilu by trzeba tłumaczy do przetłumaczenia Wojny Chocimskiej?

Wróćmy do Miłosza (po operatorze ’=>’ podaję polską retranslację cytowanego fragmentu przekładu):

Miłosz: Kat płomień stosu zażegnął

Iribarne i Brooks: Henchmen kindled the pyre 1 => Pachołkowie rozniecili stos

Zhang: 爪牙点燃了[…] 柴堆 2 => poplecznicy zapalili […] stos

Tutaj chiński tłumacz zrobił, co do niego należało, ale jego angielscy przewodnicy pogubili drogę. Kat a pachołek to nie ta sama osoba. No i jakieś cudowne rozmnożenie nastąpiło tych, co wykonywali egzekucję. Cytując chiński przekład, wyciąłem fragment, który w wersjach „zachodnich” znajduje się po tym wyrażeniu.

Przykład drugi z tego samego wiersza:

Miłosz: A ledwo płomień przygasnął

Iribarne i Brooks: Before the flames had died 3 => zanim płomienie zamarły

Zhang: 在火焰熄灭之前 4 => zanim płomień zgasł

Dziwnym trafem chiński tłumacz zrezygnował z metafory umierania w odniesieniu do ognia, dzięki czemu przywrócił oryginalne ujęcie tego fragmentu, tak jak życzył sobie tego poeta. Angielscy tłumacze znów jednak wprowadzili Zhanga w manowce. „Zanim przygasł” a ”ledwo przygasł,” – kłopoty z osią czasu czy może niechęć do słownika? Pewnie „ledwo” pomylili ze słowem „lekko,” a od „lekko” już tylko rzut beretem do „trochę,” no i płomień „trochę przygasł,” czyli jeszcze nie do końca zgasł. Procedura logiczna przebiegła pomyślnie, ale dane wyjściowe były z sufity wzięte. Dobrze że to nie raport z akcji gaszenia pożaru… tylko wiersz.

Trzeci przykład pochodzi z mojego ulubionego wiersza w twórczości Miłosza (za którego poezją notabene nie przepadam). W Zaklęciu (przekład na angielski: Czesław Miłosz i Robert Pinsk) już się pan Zhang pośliznął, ale ślisko było, choć tym razem nie z winy przekładu na język angielski, gdyż do wersji angielskiej nie można się przyczepić – no cóż, pańskie oko konia tuczy.

Miłosz: ani oddanie książek na przemiał,
Ani wyrok banicji nie mogą nic przeciw niemu

Miłosz i Pinsk: no pulping of books, => żadne przemielenie książek
No sentence of banishment can prevail against it 5 => żaden wyrok banicji nie dadzą rady przeciw niemu

Zhang: 没有化成纸浆的书 => nie ma przemielonych książek
和流放的判决能压倒他 6 => i wyroku banicji, które mogą go stłumić

Zastosowane w angielskim przekładzie „pulping”, które jest rzeczownikiem odsłownym i znaczy „mielenie,” chiński tłumacz opacznie zrozumiał jako rzeczownik zwykły „miazga”. Tak więc cała fraza „no pulping of books” została przez niego zrozumiana jako „żadna miazga książek.” W wersji Miłosza mowa jest o tym, że zniszczenie książek nie stłumi ludzkiego rozumu (o rozumie bowiem jest ów wiersz). W wersji Zhanga czytamy zaś, że nie ma takich przemielonych książek, które mogły ten rozum ludzki stłumić. Hm, może te nieprzemielone dadzą radę.

Czesław Miłosz

Czesław Miłosz


1 Czesław Miłosz, Selected poems = Poezje wybrane, tłum. David Brooks i inni, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1997, s. 29.
2 Miłosz Czesław, Qie Miwoshi shixue [切•米沃什诗选] (Wybór wierszy Czesława Miłosza), tłum. Zhang Shuguang [张曙光], Shijiazhuang [石家庄]: Hebei Jiaoyu Chubanshe [河北教育出版社], 2002, s. 22.
3 Miłosz, Selected poems…, s. 29.
4 Miłosz, Qie Miwoshi…, s. 22.
5 Miłosz, Selected poems…, s. 195.
6 Miłosz, Qie Miwoshi…, s. 142.

Chiński bard

Oto i króciutki utwór syczuańskiego barda o pseudonimie Chuanzi (川子), czyli Mistrz z Syczuanu (czy też z Sichuanu jak kto woli 🙂 ). Historia powstania tej piosenki jest, jak to można przeczytać na początku filmiku, taka oto:

W owych latach, kiedy Chuanzi włóczył się po świecie, nieopodal knajpki, w której grywał, znajdowały się wysokiej klasy apartamentowce zwane Szczęśliwą Wioską. Pewnego dnia pracujący dla Szczęśliwej Wioski handlowiec przyszedł do Chuanzi’ego, aby poprosić go o napisanie jakieś piosenki o tych drogich mieszkaniach. Chuanzi zgodził się bez zawahania. Po kilku dniach piosenka była już gotowa. Sprzedawczynie mieszkań, kierownik ds. rozwoju, menedżerowie wyższego szczebla oraz rozmaici szefowie zapełnili stoliki w knajpce, aby wysłuchać piosenki. Jednakże, kiedy z ust Chuanzi’ego rozbrzmiały słowa: „Gdzie jest szczęście? 40 tysięcy z hakiem za metr. Nie stać mnie.”, wszyscy oni jeden po drugim ulotnili się, prosząc jeszcze Chuanzi’ego, aby ten nie śpiewał więcej tej piosenki. Chuanzi roześmiał się wtedy i rzekł: „Oczywiście że już jej więcej nie zaśpiewam, nie zaśpiewam jej więcej takim sukinsynom jak wy, co nie zważając na to czy biedni mają co garnka włożyć, sprzedają mieszkania po tak wysokich cenach!”