Najstarszy bodaj wiersz

Kija ułamię, pchnę strzałę po strzale.
Kurz się uniesie; dopadnę, powalę.

斷竹,續竹,飛土,逐害1

Oto, podobno, najstarszy chiński wiersz, jaki przetrwał do naszych czasów. Znaleźć go można w Kronice wiosen i jesieni państw Wu i Yue 《吴越春秋》, której nie należy, notabene, mylić z tą sławniejszą Kroniką wiosen i jesieni, która doczekała się Komentarzy pana Zuo 《左轉》. Ale coś mi się zdaje, że znacznie bardziej leciwe są wierszyki znajdujące się w Księdze Przemian 《易經》; na przykład przy heksagramie Kun (坤) mamy taki wierszyk:

Głazem wstrzymany, w zarośla wrzucony,
Wchodzi do domu,a nie widzi żony.

困于石,據于蒺藜,入于其宮,不見其妻2

Ale kto je tam wie?


1Liu Xiaodong [劉曉東], Er shi wu bie shi [二十五別史] (Poza dwadzieścia pięć historii), Jinan [濟南]: Qi-Lu Shushe [齊魯書社], 2000, s. 88.
2Nan Huaijin [南懷瑾], Xu Qinting [徐芹庭], (red.), Zhou yi jin zhu jin yi [周易今註今譯] (Księga przemian ze współczesnym komentarzem i tłumaczeniem), Tajpej[台北]: Taiwan Shufang [台灣書房], 1984, s. 423.